Rynek pierwotny czeka na o wiele niższe ceny

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2001-07-10 00:00

Rynek pierwotny czeka na o wiele niższe ceny

Publiczna emisja akcji ZA Puławy była trzecią ofertą w ciągu ostatnich kilku tygodni, która nie spotkała się z akceptacją giełdowych inwestorów. Dekoniunktura na warszawskiej giełdzie okazuje się tak duża, że odstrasza inwestorów od zakupu nawet silnych spółek należących do Skarbu Państwa, gwarantujących do tej pory atrakcyjną stopę zwrotu. Zdaniem specjalistów, MSP myśląc o kolejnych ofertach dużych pakietów akcji powinno zastanowić się nad atrakcyjniejszą polityką cenową.

Po spektakularnych fiaskach ofert Areny i Emaksu, jakie miały miejsce w ostatnim czasie na GPW, także publiczna sprzedaż akcji Zakładów Azotowych Puławy okazała się kompletną klapą. Co najgorsze, była to jedna z ofert Skarbu Państwa, które do niedawna cieszyły się sporą popularnością wśród inwestorów. Wynikało to z faktu, że dawały one może nie oszałamiające, ale jednak pewne zyski. Wydaje się, że tym razem SP przesadził z ceną emisyjną nie uwzględniając zupełnie sytuacji panującej na rynku giełdowym. Inwestorzy uznali, że wycena walorów puławskiej spółki jest wysoka i nie gwarantuje zwrotu z inwestycji. Z uwagi na nikłe zainteresowanie subskrypcją, MSP zmuszone zostało ją odwołać.

Ostrzeżenie z Puław

Kompletna klapa, jaką zakończyła się próba sprzedaży akcji Puław może odstraszyć inwestorów od rynku pierwotnego na dłużej. Utrzymująca się coraz głębsza dekoniunktura na GPW skłania specjalistów do zastanowienia, czy MSP zdoła zrealizować przyjęty na ten rok plan prywatyzacyjny.

Założone z tego tytułu wpływy na poziomie 18 mld zł wydają się mocno problematyczne. Jeżeli bowiem brakuje chętnych do zakupu akcji stabilnych fundamentalnie spółek po proponowanych przez SP cenach — wynikających z chęci maksymalizacji zysku w obliczu ogromnego defictytu budżetowego — jedynym rozsądnycm wyjściem wydaje się znaczne obniżenie apetytów poprzez redukcję ceny emisyjnej lub przesunięcie ofert na bardziej korzystny moment. Zarówno pierwsze, jak i drugie rozwiązanie ma jednak sporo minusów a rządowi coraz bardziej się spieszy. W tym kontekście najważniejsza wydaje się obecnie udana sprzedaż pakietów akcji TP SA, PZU oraz PKN Orlen. Ewentualne skutki porażki tych ofert byłyby dla państwa katastrofalne.

Wiele niewiadomych

Zdaniem analityków, najmniej wątpliwości budzi sprzedaż 18-proc. pakietu akcji PKN. Sądząc po ostatnich wydarzeniach trafi on w ręce inwestora strategicznego.Takie rozwiązanie dla budżetu byłoby jak najbardziej korzystne, gdyż inwestor skłonny byłby zapłacić więcej niż indywidualni uczestnicy rynku.

Więcej znaków zapytania towarzyszy ofercie PZU. Barierą nie do pokonania może okazać się nie giełdowa dekoniunktura, ale kłopoty formalne z przygotowaniem tak potężnej oferty.

Wydaje się, że rząd zaczyna wreszcie zdawać sobie z tego sprawę szukając alternatywnych rozwiązań, jak chociażby emisja obligacji w przypadku Telekomunikacji Polskiej po ewentualnym fiasku rozmów z France Telecom.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface