Rynek prądu do podziału między BOT i PolKE

Agnieszka Berger
opublikowano: 2003-11-06 00:00

Dwie grupy łączące produkcję i dystrybucję mają podzielić między siebie lwią część rynku energii. Taki jest nowy plan ministerstwa skarbu.

Grupa BOT, która powstanie z połączenia elektrowni Bełchatów, Opole i Turów (wraz z trzema kopalniami), będzie miała na krajowym rynku tylko jednego porównywalnego konkurenta. Ma nim być Polski Koncern Energetyczny (PolKE), który przejmie część akcji Południowego Koncernu Energetycznego (PKE) i inne aktywa (prawdopodobnie Elektrownię Kozienice, kilka śląskich elektrociepłowni, a być może również niektóre kopalnie). Pozostałe akcje PKE mają trafić na giełdę w 2004 r.

Tak przynajmniej zapewniał Tadeusz Soroka, wiceminister skarbu, podczas konferencji zorganizowanej w Kazimierzu Dolnym przez „Puls Biznesu” i Europejskie Centrum Biznesu.

Wszystko w dwóch

Po raz pierwszy z ust przedstawiciela Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP) padły zdecydowane deklaracje dotyczące tzw. pionowej konsolidacji sektora.

— Jeśli powstanie BOT i PolKE, obie struktury powinny być zasilone grupami dystrybucyjnymi — powiedział w Kazimierzu Tadeusz Soroka.

Minister dodał, że „pozostałe dwie grupy dystrybutorów” czeka prywatyzacja, i to już w 2004 r. Można się domyślać, że szansę na rychłe rozpoczęcie prywatyzacji ma poznańska Enea, która formalną konsolidację ma już za sobą, oraz grupa z Dolnego Śląska o roboczej nazwie W-5, w której przygotowania do połączenia są najbardziej zaawansowane. Wątpliwości budzi natomiast kształt grup mających zasilić dwa wytwórcze kolosy.

Matrix Rekonfiguracja

Do wzięcia jest sześć spółek dystrybucyjnych ze wschodniej Polski, konsolidowanych dziś w ramach grupy L-6, pięć z południa (K-5), dwie z Łodzi (które nie chciały być włączone do grupy południowej) i — w przypadku nieudanej prywatyzacji G-8 — osiem z północnej i centralnej części kraju. Jeśli docelowo miałyby funkcjonować cztery lub pięć grup dystrybucyjnych, można się spodziewać poważnej rekonfiguracji dotychczasowego układu.

Spółki z Łodzi nie miałyby nic przeciwko konsolidacji z najbliższymi im dystrybutorami z Kalisza, Płocka i Torunia, wchodzącymi w skład G-8. Taka grupa mogłaby — ze względu na lokalizację — zasilić BOT. Mówi się jednak też o innym rozwiązaniu. Zachodnia część dzisiejszej G-8 (Koszalin, Słupsk i być może Kalisz) mogłaby doszlusować do Enei, a pozostała piątka spółek — połączyć siły z Łodzią.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface