Rynek przecenia Szeptela
W trakcie wtorkowej sesji jednymi z najsłabszych walorów na rynku okazały się papiery Szeptela. Po nieudanym otwarciu zaczęły systematycznie spadać. W kulminacyjnym momencie przeceny traciły niemal 10 proc., jednak ostatecznie, po niewielkim wzroście, zakończyły wczorajsza sesję stratą 6,56 proc.
Silna przecena, jaka dotknęła teleoperatora, rozpoczęła się w drugiej połowie lipca, co należy wiązać z wygaśnięciem emocji związanych z nową emisją akcji. Ta, wbrew dekoniunkturze na rynku publicznym, zakończyła się sukcesem. Jak się okazuje, dla kursu akcji nie był to dobry prognostyk. Cena z poziomu około 32 zł zaczęła drastycznie spadać schodząc do zaledwie 22 zł.
Obserwowana tendencja na tym walorze jest zgodna z wcześniejszymi prognozami analityków, którzy twierdzą, że przed emisją akcji serii H mieliśmy do czynienia ze sztucznym utrzymywaniem kursu na relatywnie wysokim poziomie, nie odpowiadającym rzeczywistej wartości przedsiębiorstwa. Ta niestety jest obniżana bardzo słabymi wynikami, jakie generuje spółka w ostatnich miesiącach. W pierwszym półroczu 2001 przy przychodach ze sprzedaży wysokości 9,9 mln zł spółka poniosła stratę operacyjną w kwocie 601 tys. zł, podczas gdy rok wcześniej zysk z bezpośredniej działaności wyniósł 2,6 mln zł. Tak słabe wyniki operator z Szepietowa tłumaczy wysokimi kosztami finansowymi. W ich efekcie strata netto sięgnęła poziomu aż 4,17 mln zł. Rok wcześniej spółka zarobiła na czysto ponad 700 tys. zł.
Przy analizie inwestycji w papiery Szeptela należy zwrócić uwagę na niską w porównaniu z innymi spółkami high-tech płynność. Znaczna ilość akcji została bowiem zaparkowana, tym samym wystarczy nawet niewielkie zlecenie, by odpowiednio ustawić kurs akcji. Wydaje się, że w najbliższym czasie nie należy liczyć na znaczącą poprawę wyceny akcji przedsiębiorstwa. Wskaźnik MACD sugeruje znaczną wyprzedaż na tym walorze. Mimo lekkiego odbicia, RSI nadal znajduje się także na bardzo niskim poziomie.