Para EUR/USD poruszała się dziś w wąskim przedziale wahań 1,2470 – 1,2590. W
ciągu dnia poznaliśmy kilka publikacji makroekonomicznych. Nieco wyhamował
spadek sprzedaży detalicznej w Wielkiej Brytanii, wyniosła ona -0,1% wobec
oczekiwanego spadku o 0,9%. Dane te były jednak neutralne dla rynków. Na krótko
nastroje w Europie poprawiła decyzja Narodowego Banku Szwajcarii, który
nieoczekiwanie obniżył główną stopę procentową o 100 pb i obecnie wynosi ona
1,0%. Po południu jednak pesymizm ponownie zagościł na rynku, bowiem dużo
bardziej niż się spodziewano wzrosła liczna nowo rejestrowanych bezrobotnych. W
ubiegłym tygodniu wyniosła ona 542 tys., analitycy spodziewali się natomiast
wzrostu o 508 tys. Bardziej od prognozy spadł również wskaźnik wyprzedzający
koniunkturę. Na zakończenie sesji europejskiej kurs eurodolara wahał się w
okolicach poziomu 1,2500, a uczestnicy rynku z napięciem oczekiwali na rozwój
sytuacji na parkietach zza Oceanem. Jeśli obrona minimów powiedzie się, mamy
szanse na krótkoterminową poprawę nastrojów i zwyżkę eurodolara. W innym
przypadku nowe minima wydają się być kwestią czasu. Rozstrzygnięcie powinno
nastąpić już dzisiaj, a najgorszą sytuacją będzie zamknięcie indeksów na
poziomach zbliżonych do wczorajszego końca sesji, będzie to oznaczało bowiem
dalszą niepewność.
Z powodu braku rozstrzygnięcia na eurodolarze, notowania
złotego również pozostawały w konsolidacji. Po porannym niewielkim osłabieniu
krajowej waluty, notowania stabilizowały się, a płynność na rynku była bardzo
niska. Widoczna była atmosfera oczekiwania i niepewności.
Poznaliśmy dzisiaj
dane o dynamice produkcji przemysłowej, która w październiku wyniosła 0,2% wobec
oczekiwanych 2,2% i 7,0% w październiku. Są to bardzo słabe dane, znacząco
zwiększające prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych jeszcze w tym roku.
Jedynym kontrargumentem może być wciąż wysoka inflacja bazowa, jednak jej zwyżka
wyhamował obecnie na poziomie 2,9%. Wzrósł natomiast „stary” wskaźnik inflacji
bazowej, według którego wyniosła ona 4,5% r/r.
Dane te jednak nie wpłynęły na
rynek, a dalsze zmiany uzależnione będą od sytuacji na rynku eurodolara.
Pamiętać jednak trzeba, że hamuje polska gospodarka, a to może być dodatkowym
czynnikiem działającym na niekorzyść złotego.
Mikołaj Kusiakowski
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers
S.A.