Rynek zasłużył na chwilę oddechu po wzrostach

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2004-02-12 00:00

Po serii bicia rekordów środowa sesja na GPW zakończyła się spadkiem. Korekta dynamicznych wzrostów z początku tygodnia jest jak najbardziej zasłużona i nie przekreśla szans na kontynuację hossy. Rynek po prostu kipi od emocji i należy mu się chwila wytchnienia. Inwestorzy zbierają siły na sforsowanie szczytu ustanowionego przez przez WIG20 w trakcie sesji na początku września ubiegłego roku (1743 pkt). Za nim to nastąpi, w najbliższych dniach główny indeks może wrócić w okolice 1700 pkt.

Sezon publikacji wyników kwartalnych w pełni. Niezbyt przyjemne wiadomości miała dla inwestorów jedynie TP SA, która wraz z KGHM pociągnęła indeksy w dół. TP SA przed otwarciem podała, że w IV kwartale miała 21,1 mln zł straty netto według PSR. Kurs spadał, chociaż po całym roku zysk grupy wyniósł 911,5 mln zł. Z kolei, według MSR, telekom uniknął straty w minionym kwartale, a w całym 2003 zarobił 960 mln zł. PKN Orlen podał wstępne szacunki wyników. Zysk netto był rekordowy i przekroczył 1 mld zł. Kurs spółki był najwyższy w historii notowań. Przy słabej kondycji KGHM, bastionem popytu był Pekao SA. Nadal mocno rosną notowania Millennium, bo trwają spekulacje o zmianach w jego akcjonariacie banku. Zniżkował Orbis. Rynek obawia się, że spółka miała stratę w ostatnim kwartale ubiegłego roku.

Wśród mniejszych spółek mocno rosły notowania Remaku, który ma nowe kontrakty eksportowe. Na plusie było też Rafako, które złożyło ofertę na wykonanie prac w Elektrowni Kozienice. Kwota kontraktu sięga 40 mln EUR. Jednym z liderów wzrostów była Vistula. Odzieżowa spółka wyszła na prostą, a fundusze PZU NFI deklarują, że nie będą sprzedawać akcji. Na sporym plusie był też MCI. BZ WBK Assett Management przekroczył 5 proc. na WZA funduszu inwestującego w firmy internetowe. Kogeneracja cieszyła się popytem, po publikacji raportu kwartalnego.

Na fixingu wyraźnie zwyżkował kurs akcji Oborników, odrabiając spadki z wcześniejszego dnia. Na początku lutego producent mebli podpisał list intencyjny w sprawie współpracy z firmą Jaroma. Z kolei notowania Wafapompu podbiły spekulacje o możliwym wezwaniu, bo KPWiG pozwoliła na przekroczenie 50 proc. głosów na WZA producenta pomp przez zabrzański Powen.

Na drugim biegunie znaleźli się producenci leków. Fatalnie prezentowała się Polfa Kutno, przeciwko której fiskus wytacza ciężkie działa i podejrzewa o stosowanie m.in. złych stawek na leki importowane. Z kolei Jelfa lekko zniżkowała po rekomendacji „neutralnie” od CDM Pekao.