Rynek zdemolowany, Gant zaciska pasa

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 24-10-2008, 00:00

GieŁda Wyniki trzeciego kwartału z działalności deweloperskiej powinny być zbliżone do drugiego, ale realizacja prognoz jest niewiadomą.

GieŁda Wyniki trzeciego kwartału z działalności deweloperskiej powinny być zbliżone do drugiego, ale realizacja prognoz jest niewiadomą.

Już na początku miesiąca analitycy sugerowali, że Gant może mieć trudności z realizacją tegorocznych, obniżonych już raz prognoz finansowych. Deweloper założył, że wypracuje w tym roku 101,6 mln zł zysku netto przy 1,59 mld zł przychodów. Na razie uchyla się od jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy prognozy są bezpieczne.

— Wynik z działalności deweloperskiej z trzeciego kwartału powinien być zbliżony do tego z drugiego. Pytanie tylko, jakie będą koszty — mówi jedynie Henryk Feliks, wiceprezes Ganta.

Spółka sprzedała w trzecim kwartale 169 mieszkań. Natomiast po trzech tygodniach października znalazła nabywców na 38.

— Ale ten wynik nie odzwierciedla do końca sytuacji, bo w ciągu miesiąca tendencja sprzedaży jest spadkowa. W ostatnim tygodniu spodziewam się kilku lokali — tłumaczy Henryk Feliks.

Przyznaje, że sytuacja nie wygląda teraz dobrze.

— Zaostrzenie kryteriów udzielania kredytów hipotecznych i komunikat KNF na temat poziomu wkładów własnych "zdemolowały" październik — mówi Henryk Feliks.

Dodaje, że pojawiło się już zjawisko (mowa na razie o kilku przypadkach) rezygnacji z zakupu mieszkań, które oferowane były w systemie 10/90. Z drugiej strony — zdaniem Henryka Feliksa — na rynek mieszkaniowy zaczynają wracać "klienci portfelowi", którzy przy odpowiednim upuście są w stanie wyłożyć pieniądze na kilka lokali naraz.

Ogólnie Henryk Feliks ocenia obecną sytuację rynkową jako poważną, z tendencją do pogorszenia. Sam Gant ma do tej pory problem tylko z projektem Osiedle Przylesie w Opolu. Spółka realizuje na razie tylko I etap. Drugiego nie zamierza w ogóle rozpoczynać.

— Na dziś jesteśmy tam jeszcze na plusie, ale na koniec chcielibyśmy wyjść na zero tak, żeby całkowite koszty zwróciły nam się przy założeniu, że nie ruszymy z II etapem — tłumaczy Henryk Feliks.

Gant rozpocznie w tym roku jeszcze dwa projekty mieszkaniowe we Wrocławiu: Legnicka i Stabłowice (obecnie ma w ogólnopolskiej ofercie 9). Na przyszły rok chce rozpocząć 4 kolejne z 7 planowanych. Zamierza także rozpocząć realizację trzech projektów komercyjnych — we Wrocławiu, Krakowie i Bogatyni. Henryk Feliks zaznacza jednak, że docelowo chce sprzedawać swoje projekty komercyjne — nie planuje zmiany modelu biznesowego na taki, jaki ma np. Echo Investment.

Gant ma teraz 470 mln zł zobowiązań z tytułu kredytów i obligacji. W najbliższym czasie zamierza spłacić 140 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Rynek zdemolowany, Gant zaciska pasa