Tomasz Janowski
FRANKFURT (Reuters) - W czwartek rada Europejskiego Banku Centralnego (ECB) zbiera się na kolejnym posiedzeniu, a rynki finansowe i politycy mają nadzieję, że zdecyduje się ona na obniżkę stóp.
Przekonanie swoje operają na ostatnich wypowiedziach prezesa ECB, Wima Duisenberga, który w poniedziałek stwierdził, że już na początku przyszłego roku inflacja w strefie euro spadnie "znacząco poniżej" kluczowego dla banku poziomu dwóch procent.
"Jestem przekonany, że rada ECB weźmie pod uwagę wszystkie czynniki, które prowadzą do tego zjawiska" - powiedział Duisenberg.
Za redukcją kosztów pieniądza przemawiaja również pogarszające się dane makroekonomiczne. Jednak dotychczas w przeciwieństwie do amerykańskiego Fedu, który w tym roku obniżył stopy aż 10 razy, ECB był znacznie bardziej powściągliwy, czyniąc to tylko trzykrotnie.
W czwartek decyzję o poziomie stóp procentowych podejmie również Bank Anglii, a większość analityków spodziewa się obniżki.
Swoją decyzję rada ECB ogłosi o godzinie 13.45 czasu warszawskiego, a następnie odbędzie się konferencja prasowa Wima Duisenberga.
W ubiegłym tygodniu na 51 ekonomistów ankietowanych przez agencję Reuters 49 spodziewało się obniżki stóp o ćwierć punktu procentowego.
W środowej ankiecie 22 z 51 oceniało szansę na redukcję stóp na 80 procent. W poprzednim tygodniu było to 70 procent.
Rośnie też rzesza analityków, którzy wątpią w szanse obniżki stóp o pół punktu procentowego.
"W obecnej sytuacji właściwe pytanie brzmi nie czy w ogóle obniżą stopy, ale jak duża będzie to redukcja" - powiedział Nigel Anderson z RBS Financial Markets. "To jest wręcz niewyobrażalne, żeby nie obniżyli stóp" - stwierdził.
NARASTAJĄCE PRZYGNĘBIENIE
Ostatnie dane i prognozy makroekonomiczne tylko potwierdzają przekonanie ekonomistów, że przyszedł czas na redukcję stóp.
W tym tygodniu Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) zapowiedział, że w tym roku wzrost gospodarczy w strefie euro wyniesie 1,7 procent, a w następnym tempo spadnie do 1,6 procent. MFW zastrzegł, że jego prognozy mogą ulec zmianie.
Jak poinformowała w środę Komisja Europejska, wskaźnik koniunktury w biznesie strefy euro, mierzący nastroje przedsiębiorców, spadł do najniższego poziomu w swojej pięcioletniej historii.
We wrześniu zamówienia w przemyśle Niemiec spadły o 4,1 procent licząc miesiąc do miesiąca. Natomiast dane z rynku pracy największej gospodarki strefy euro pokazały, że w październiku liczba bezrobotnych zbliżyła się już do poziomu czterech milionów.
Z drugiej strony wstępne dane z krajów euro pokazały, że presja cenowa słabnie, a w ostatnim miesiącu inflacja pozostawała na najniższym od stycznia poziomie 2,4 procent.
W tym roku rada ECB obniżyła stopy procentowe łącznie o 100 punktów bazowych. Ale od 11 września, czyli po atakach na USA tylko raz zredukowała koszty pieniądza, podczas gdy Fed uczynił to łącznie trzy razy.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))