Popołudniowa część sesji w Europie Zachodniej przynosi osłabienie po porannym wzroście. Inwestorów zwłaszcza niemieckich zmartwił spadek indeksu Ifo.
Wskaźnik Ifo, obrazujący nastroje niemieckich przedsiębiorców, spadł w marcu do 95,4 pkt z 96,4 pkt w lutym. Analitycy przewidywali, że wartość indeksu wyniesie 95,7 pkt.
Rynek traktuje go jako zapowiedź przyszłych trendów w gospodarce Niemiec i kluczowy wskaźnik klimatu koniunktury w całej strefie euro. Dlatego jego osłabienie osłabiło początkowy entuzjazm na giełdach związany z bardzo dobrymi informacjami o czwartkowym zamknięciu na Wall Street.
Niemniej jednak rynki Eurolandu notują dziś wzrosty. Najlepiej sytuacji przedstawia się na giełdzie paryskiej. CAC 40 zyskuje ponad 0,6 proc., niemiecki DAX rośnie o 0,4 proc. Najgorzej prezentuje się rynek londyński, gdzie FT SE notuje mały spadek. Dobrze prezentują się spółki ubezpieczeniowe. Zurich Zurich Financial i Allianz zyskują po ponad 1 proc.
Inwestorzy spadkiem akcji Infineona zareagowali na zwolnienie prezesa Ulricha Schumachera. Głównym powodem były jego plany dotyczące przeniesienia części działalności spółki do Szwajcarii. Były prezes drugiego w Europie producenta chipów argumentował, że dzięki m.in. niższym podatkom spółka może zaoszczędzić w ten sposób 500 mln euro. Planu nie popierała rada oraz związki zawodowe.
Początkowo rósł kurs Philipsa po tym jak ABN Amro podwyższył rekomendację z „dodawaj” do „kupuj”. Później jednak notowania osłabły i weszły w strefę spadków. Duży spadek jest udziałem Tiscali, włoskiego providera internetowego. Spółka opóźniła publikację raportu za 2003 r. do 5 kwietnia.