Justyna Pawlak
WARSZAWA (Reuters) - Waluty i obligacje krajów Europy Wschodniej pozytywnie zareagowały na obniżkę stóp procentowych w USA, która zwiększyła premię rentowności lokalnych papierów dłużnych i przyciągnęły nowe środki na rynki regionu.
Według analityków środowa obniżka stóp procentowych przez Fed o 50 punktów bazowych pobudziła popyt zagraniczny na instrumenty dłużne krajów Europy Wschodniej, które rosły w ostatnich tygodniach na fali optymizmu przed planowanym nad 2004 rok rozszerzeniem UE.
"Fed miał kluczowe znaczenie. Różnice rentowności są większe, co daje więcej miejsca na ewentualne obniżki stóp w regionie" - powiedział Jacek Wiśniewski, analityk Pekao SA. Popyt zagraniczny na wschodnioeuropejskie obligacje to także konsekwencja rosnącego przekonania inwestorów, że poszerzenie Unii jest właściwie przesądzone, co poprawia perspektywy długoterminowej stabilności gospodarczej w obecnych państwach kandydackich.
Podczas czwartkowego handlu rentowność obligacji spadła w ramach regionalnej krzywej rentowności o pięć do 20 punktów bazowych. Z wyjątkiem czeskich papierów skarbowych, ich rentowność jest nadal o 100-550 punktów wyższa niż niemieckich obligacji skarbowych, do których najczęściej są one porównywalne.
KONKURENCYJNE RENTOWNOŚCI
Rentowność trzyletnich obligacji skarbowych Węgier wynosiła w czwartek 8,96 procent i była o 551 punktów bazowych wyższa od niemieckiego długu. W Polsce rentowność papierów dwuletnich wynosiła sześć procent, czyli 287 punktów powyżej Bundów.
Węgierska Agencja Zarządzania Długiem Rządowym, która codziennie ustala rentowności dla głównych obligacji, ustaliła je o ponad 16 punktów niżej.
Na krzywej rentowności polskich obligacji skarbowych, która jest obecnie prawie płaska, różnice między jej długim końcem, czyli papierami o późniejszym okresie zapadalności, a krótszym cały czas się zmniejsza.
Rentowność jednorocznych bonów wynosi nieco powyżej sześciu procent, a obligacji 10-letnich - jest tylko trochę mniejsza od sześciu procent.
Odwrócone krzywe rentowności w krajach Europy Wschodniej zaczynają swoim kształtem coraz bardziej przypominać krzywe w Unii Europejskiej, ponieważ inflacja ulega stabilizacji, a perspektywa członkostwa w UE obniżają średnioterminowe premie ryzyka.
Pełnemu odwróceniu uległa już krzywa rentowności czeskich papierów dłużnych, głównie z powodu niskiej inflacji.
Analitycy prognozują teraz wzmożony popyt na słowackie obligacje, ponieważ inwestorzy oczekują, że kraj wejdzie do Unii Europejskiej, a bank centralny będzie chciał osłabić koronę przez obniżkę stóp.
"Wszyscy są obecnie na "tak" dla Europy Centralnej. Dopóki poszerzenie UE nie trafi na jakąś minę, sytuacja się nie zmieni" - powiedział John Davitte, analityk IDEAglobal.
ROSNĄCE WALUTY
Podczas czwartkowych notowań waluty regionu osiągnęły nowe rekordowe poziomy. Złoty urósł do najwyższego od 10 miesięcy poziomu wobec dolara, a forint ustanowił rekord wobec euro.
O ćwierć procent spadł natomiast kurs czeskiej korony wobec euro. Z racji niższych krótkoterminowych stóp procentowych niż w innych gospodarkach regionu, waluta stała się atrakcyjnym miejsce wejścia dla inwestorów pragnących dołączyć do gry pod konwergencję na rynkach Europy Centralnej.
Inwestorzy chętnie pożyczają czeską walutę by pozyskane środki zainwestować w polskie złote czy słowackie korony, który przynoszą większe zyski, i jednocześnie ograniczają swoją podatność na ewentualne szoki mogące towarzyszyć poszerzeniu.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))