Rynki ignorują dane

  • Przemysław Kwiecień
opublikowano: 15-06-2012, 00:00

WALUTY

Od środy na rynek napływają w zasadzie same złe informacje. Kiepskie dane o sprzedaży detalicznej w USA, wzrost liczby nowych bezrobotnych, kolejne cięcia ratingów. Niższa inflacja w Polsce teoretycznie też nie powinna złotemu sprzyjać. Jednak złoty na te informacje nie reaguje. Wygląda to tak, jakby inwestorzy nie chcieli podejmować decyzji przed niedzielnymi wyborami w Grecji.

Rynki zignorowały decyzję agencji Moody’s, która obniżyła ocenę wiarygodności Hiszpanii o trzy poziomy, zaś ocenę Cypru o dwa poziomy. Nastrojom nie zaszkodziła także kolejna niekorzystna publikacja danych makroekonomicznych z USA. Po słabym raporcie o sprzedaży detalicznej wczoraj poznaliśmy dane o liczbie nowych zarejestrowań bezrobotnych. Wzrosła ona do 386 tys. (11 tys. powyżej oczekiwań), stanowiąc kolejny sygnał spowolnienia gospodarczego w USA.

Kolejne dane z USA poznamy dziś. Szczególnie ciekawie zapowiada się publikacja indeksu nowojorskiego Fedu (14.30, konsensus 14 pkt) — pierwszego wskaźnika wyprzedzającego dla USA za czerwiec. Indeks ten nieoczekiwanie wzrósł w ubiegłym miesiącu, ale wzrost ten nie znalazł potwierdzenia w innych wskaźnikach. Może się zatem okazać, że czerwiec przyniesie korektę tego wzrostu i wartość indeksu będzie niższa (być może nawet sporo), niż oczekuje rynek. Jednak skoro rynek nie reaguje na kolejne sygnały, niewykluczone że zignoruje także piątkowe dane, czekając z decyzjami na wynik wyborów w Grecji. Tym bardziej zatem nie należy liczyć, że wpływ na kurs złotego mieć będą dane o bilansie płatniczym w Polsce. W czwartek o godzinie 15.30 euro kosztowało 4,3140 złotego, dolar 3,4310, frank zaś 3,5920 złotego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu