Jak jednak zauważają analitycy techniczni UBS, po trzech tygodniach zwyżek rynek jest wykupiony, a wolumeny i zmienność utrzymują się na niskich poziomach, co może oznaczać podatność na korektę. Indeks zmienności S&P 500 znalazł się na najniższym poziomie od okresu poprzedzającego majowy krach. Od początku grudnia indeks szerokiego rynku w USA zyskał 6,3 proc.
Końcowy odczyt amerykańskiego PKB za III kwartał wskazał, ze gospodarka rozwijała się w tempie 2,6 proc. Choć to nieco lepiej, niż wynikało z poprzedniego oszacowania, to jednak ekonomiści spodziewali się, że tempo wzrostu sięgnęło 2,8 proc. Nieco zawiodły także dane o PKB Wielkiej Brytanii, a zbliżona do prognoz była liczba domów sprzedanych na amerykańskim rynku wtórnym.
O prawie 8 proc. drożały papiery Walgreen. Największa sieć aptek w USA podała, że w zakończonym kwartale zarobiła na czysto 62 centy na akcję, podczas gdy analitycy oczekiwali zysku sięgającego jedynie 54 centów.
6 proc. traciło natomiast Nike. Największy na świecie producent obuwia
sportowego podał, że zamówienia na okres do kwietnia wzrosły o 11 proc., podczas
gdy analitycy sądzili, ze będzie to więcej.