Rynki wpadają w spiralę obaw

MWIE
opublikowano: 2010-11-29 17:20

Tylko kilka godzin trwała poprawa nastrojów rynkowych po uzgodnieniu warunków programu stabilizacyjnego dla Irlandii. Jeszcze przed półmetkiem handlu w Europie indeksy straciły całość z mozołem wypracowanych zysków, a później było już tylko gorzej.

Inwestorzy obawiają się, że politycy nie mają żadnego pomysłu na zastopowanie rozszerzania się kryzysu na kolejne kraje. Potwierdzać to zdaje się różnica w oprocentowaniu 10 – letnich obligacji Hiszpanii i Niemiec, która wzrosła do poziomu 266 p.b, najwyższego od powstania strefy euro.

Wielu inwestorów uznało ponadto, że sięgające blisko 6 proc. oprocentowanie pożyczki sprawi, że Irlandia i tak nie zdoła uniknąć restrukturyzacji zadłużenia. Z kolei 7,5 – letni termin spłaty świadczy o tym, że nawet Unia Europejska zdaje sobie sprawę z tego, że gospodarka Zieonej Wyspy jeszcze długo nie stanie na nogi.

Tymczasem na fatalną sytuację brytyjskiego rynku nieruchomości wskazują najnowsze dane Hometrack Ltd.. Ceny domów na Wyspach spadły piąty miesiąc z rzędu.

Przed spadkami zdołał uchronić się amerykański sektor handlu detalicznego. W rozpoczęty Świętem Dziękczynienia weekend konsumentów ogarnął szał zakupów, a sprzedaż na każdego Amerykanina wzrosła o 6,4 proc. r./r. Kurs Amazon.com, największego sprzedawcy internetowego, w pierwszej części handlu zwyżkował o 1,5 proc., a kurs Abercrombie & Fitch, zajmującego się dystrybucją odzieży młodzieżowej, wzrósł o 1 proc.