Rynkowe rewolucje, czyli prosty przepis na zyski

MATERIAŁ PARTNERA
opublikowano: 2013-02-12 14:22

Jak zyskać ponad 24 proc. w ciągu roku? Recepta brzmi prosto – zainwestować. Znacznie trudniejsza, na pierwszy rzut oka, wydaje się odpowiedź, w co zainwestować i komu powierzyć swoje pieniądze. Jedno jest pewne – w życiu i w interesach należy zawsze wybierać solidnego partnera.

 

W ubiegłym roku indeks SWIG80 wzrósł o blisko +23 proc., natomiast MWIG40 – nieco ponad +17 proc. Różnica pomiędzy stopami zwrotu z tych dwóch indeksów to „zaledwie” 6 proc. Jednak już po pięciu latach przekłada się na bardziej wymierne sumy – różnica to ponad 1/4 kapitału więcej na koniec wspomnianego okresu. Wraz z upływem czasu różnica ta jeszcze bardziej się powiększa. Powód? Nieubłagana reguła procentu składanego. Dlatego kluczowym dla naszego sukcesu inwestycyjnego jest m.in. wybór odpowiedniego partnera, z którym będziemy dzielić nie tylko potencjalne zyski, ale i ewentualne straty.

Według raportu przygotowanego przez specjalistów z branżowego portalu Analizy Online, w 2012 roku fundusz PZU Zrównoważony zajął pierwsze miejsce w swojej klasie pod względem osiągniętej stopy zwrotu. Wypracował dla swoich uczestników aż 24,52 proc. zysku. – Ta znakomita stopa zwrotu to efekt zarówno rewelacyjnych tegorocznych wyników osiągniętych na akcjach i obligacjach, jak i dobrych decyzji inwestycyjnych dotyczących alokacji w poszczególne klasy aktywów. Jak wiemy, ten rynek był dla posiadaczy obligacji wyjątkowo hojny. – podkreśla Konrad Augustyński, współodpowiedzialny za inwestycyjny sukces PZU Zrównoważonego. W TFI PZU na każdym kroku podkreślane jest także znaczenie zgranego zespołu zarządzających. To nieustanna wzajemna komunikacja i wymiana poglądów pozwala na sukces w ich pracy. Powoduje też, że nawet w czasach dużych wahań na rynku widzą szansę na uzyskanie dobrych wyników inwestycyjnych. – W 2013 r. oczekujemy kontynuacji zwyżek na rynku akcji, w szczególności wśród małych i średnich spółek, co przełoży się na pozytywną kontrybucję komponentu akcyjnego. Zespół zarządzający na obu klasach aktywów będzie starał się maksymalnie wykorzystać warunki rynkowe dla wygenerowania możliwie najwyższej stopy zwrotu. Podsumowując, osiągnięcie stopy zwrotu na funduszu zrównoważonym rzędu 25% będzie w roku 2013 bardzo trudne, jednak nie niemożliwe. – dodaje Kamil Gaworecki, odpowiedzialny za część akcyjną PZU Zrównoważonego.

Również pozostałe produkty TFI PZU, np. fundusz dłużny PZU POLONEZ czy fundusz akcyjny PZU Akcji Małych i Średnich Spółek, zajęły miejsca na podium. Podobne sukcesy były udziałem funduszy PZU również w poprzednich latach. W przypadku PZU Polonez już trzeci rok z rzędu zajmuje on najwyższe pozycje w swojej grupie funduszy, pod względem wypracowanej stopy zwrotu. W 2010 i 2011 roku było to miejsce pierwsze, a w minionym roku drugie, z blisko 16 proc. stopą zwrotu. – Filozofia zarządzania portfelem opiera się na wykorzystaniu zmienności rynkowej, jak i na podejściu do ryzyka. Dlatego też fundusz aktywnie stosował dostępne instrumenty w celu zabezpieczenia uzyskanych wyników. W ten sposób reagujemy na pojawiające się zagrożenia, jak i staramy się wykorzystywać nadarzające się okazje. – wyjaśnia Paweł Kowalski z zespołu zarządzających funduszem. Tak przygotowana strategia inwestycyjna i kontrola ryzyka przynoszą efekty. Jeśli dodatkowo podkreślić fakt, że w funduszach PZU swoje środki lokuje Grupa PZU, mówiąc kolokwialnie jedzie z klientami na tym samym wózku. motywacja zarządzających funduszami do osiągania spektakularnych wyników w długim terminie stanie się oczywista.

Nic dziwnego, że TFI PZU w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy zdołało przeskoczyć z dziesiątego miejsca na pozycję lidera rynku funduszy inwestycyjnych w Polsce pod względem wartości zarządzanych aktywów. TFI PZU zaczynało miniony rok z niecałymi 5,4 mld zł w zarządzaniu. W ciągu roku zdołało jednak potroić swoje aktywa i obecnie posiada już portfel o wartości ponad 15,35 mld zł. – Jesteśmy bardzo zadowoleni. Jednak niezależnie od tego, cały czas skupiamy się na tym co najważniejsze dla naszych klientów – skutecznym zarządzaniu powierzonymi pieniędzmi. A z tym, jak pokazują wyniki osiągnięte przez nasze fundusze, radzimy sobie bardzo dobrze. Większość funduszy zarządzanych przez TFI PZU plasuje się w czołówkach rankingów. Podtrzymuję zarazem deklarację zwiększania naszej pozycji wśród inwestorów zewnętrznych. – komentuje Ryszard Trepczyński, członek zarządów PZU i PZU Życie ds. inwestycji.

Pomnażanie kapitału w warunkach dużej zmienności rynkowej jest nie lada zadaniem i jak uczy doświadczenie, nie wszystkim ta sztuka się udaje. Niestety, zapowiada się, że 2013 rok, a przynajmniej jego pierwsza połowa, na rynkach finansowych będzie bardzo zmienny. Tym bardziej warto pamiętać o solidnych fundamentach do budowy przyszłych zysków i wybrać dobre towarzystwo do inwestycji.