Rysa na życiorysie szefa SGB-Banku

30-08-2017, 22:00

Za Pawłem Pyzikiem ciągną się kontrowersje z czasów spółdzielni audytorskiej — chodzi m.in. o karę za SK Bank oraz podejrzenie konfliktu interesów

W marcu 2017 r. rada nadzorcza SGB-Banku, zrzeszającego 202 banki spółdzielcze, wybrała nowego wiceprezesa i jednocześnie p.o. prezesa. Został nim Paweł Pyzik, który przez 14 lat był prezesem Związku Rewizyjnego Banków Spółdzielczych w Poznaniu (ZRBS). Z informacji „PB” wynika, że wątpliwości związane z szefowaniem tej spółdzielni audytorskiej są powodem, że do dziś Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) nie wydała zgody na objęcie przez niego funkcji prezesa SGB. Zgodnie z art. 22aa prawa bankowego członkowie władz banków powinni m.in. mieć odpowiednią wiedzę, doświadczenie i umiejętności oraz dawać rękojmię należytego wykonywania obowiązków.

METODA NA STRUSIA:
Zobacz więcej

METODA NA STRUSIA:

Prosiliśmy Pawła Pyzika, by odniósł się szczegółowo do kontrowersji związanych z jego osobą. Niestety, wiceprezes i p.o. prezesa SGB-Banku nie skorzystał z tej możliwości. DARIUSZ STRASZAK

Zapytaliśmy Pawła Pyzika, czy spełnia te wymogi? Nie odpowiedział. W przesłanym piśmie SGB-Bank zapewnił jedynie, że „nie jest niczym odbiegającym od normy funkcjonowanie w formie p.o. prezesa banku i uzyskanie takiego zezwolenia nawet po znaczącym upływie czasu”. Dla potwierdzenia przywołał przykład Stanisława Kluzy, który w ubiegłym roku na zgodę KNF na szefowanie BOŚ czekał osiem miesięcy. Oficjalnego stanowiska dotyczącego postępowania w sprawie zatwierdzenia Pawła Pyzika na stanowisku szefa SGB-Banku nie uzyskaliśmy także w KNF — Jacek Barszczewski, jej rzecznik, zasłonił się tajemnicą zawodową.

Z nieoficjalnych informacji wynika jednak, że wątpliwości miała podnosić część członków rady nadzorczej SGB (Paweł Pyzik został wybrany stosunkiem głosów 5:4) oraz Ryszard Lorek, poprzedni prezes banku, który o sprawie miał informować także wicepremiera Mateusza Morawieckiego i Adama Glapińskiego, szefa NBP (Ryszard Lorek odmówił rozmowy z „PB”).

Uchybienia za 100 tys. zł

Z ustaleń „PB” wynika, że kontrowersje dotyczą m.in. wydarzeń z 2015 r., kiedy ZRBS badał sprawozdanie finansowe za 2014 r. największego wówczas banku spółdzielczego — SK Banku z Wołomina.

Opinia, którą wydał, nie zawierała zastrzeżeń co do jego prawidłowości i rzetelności. Tymczasem ponowna ocena ryzyka kredytowego, dokonana na zlecenie zarządu komisarycznego SK Banku przez biegłych z KPMG, sprawiła, że bank odpisał aż 1,44 mld zł z około 2,8 mld zł należności, w rezultacie wykazał gigantyczną stratę — 1,6 mld zł i 30 grudnia 2015 r. zbankrutował.

Co więcej, to właśnie m.in. na podstawie opinii ZRBS zarząd komisaryczny SK Banku uzyskał w Narodowym Banku Polskim (NBP) kredyt refinansowy wysokości 370 mln zł, gwarantowany w połowie przez skarb państwa. Kredyt nie został spłacony, a jego windykacja napotyka olbrzymie trudności (m.in. jak ujawniliśmy w poniedziałek w „PB” — skarb państwa prawdopodobnie będzie musiał pogodzić się ze stratą ponad 130 mln zł).

W Prokuraturze Regionalnej w Warszawie toczy się też wielkie śledztwo, dotyczące podejrzenia niegospodarności, zarówno w działalności władz SK Banku, jak też NBP. Na wniosek KNF i działającej przy resorcie finansów Komisji Nadzoru Audytowego (KNA) sprawą wydanej przez ZRBS opinii zajęła się Krajowa Rada Biegłych Rewidentów. W związku z wykrytymi uchybieniami 14 marca 2017 r. nałożyła na ZRBS karę pieniężną w wysokości 100 tys. zł (decyzja jest nieprawomocna, bo ZRBS odwołał się do KNA). Co na to Paweł Pyzik? W przesłanym przez SGB-Bank piśmie możemy jedynie przeczytać, że „biegły rewident w swojej pracy jest niezależny i nie ma wpływu na to, co z opinią zrobi zarząd banku” oraz iż „Pan Paweł Pyzik 14 marca 2017 r. nie był już prezesem ZRBS”.

Żona doradcą

Kontrowersje dotyczą też badania przez ZRBS sprawozdania finansowego za 2014 r. Polskiego Banku Spółdzielczego w Ciechanowie (PBS Ciechanów). Ta opinia również nie zawierała zastrzeżeń, lecz jedynie objaśnienie, że KNF zobowiązała bank do wdrożenia programu naprawczego. W tym przypadku SGB-Bank zwraca uwagę, że badanie „było przedmiotem audytu Polskiej Izby Biegłych Rewidentów (PIBR) i w trakcie kontroli nie stwierdzono żadnych uchybień”.

Rzeczywiście — kontrola przeprowadzona nie przez PIBR, lecz Krajową Komisję Nadzoru, inny podmiot samorządu biegłych rewidentów, dała wynik pozytywny. Jak jednak ustalił „PB”, w związku z wątpliwościami do dziś nie zatwierdziła go działająca przy resorcie finansów KNA, a wobec podpisanegopod opinią biegłego toczy się, na wstępnym etapie, postępowanie dyscyplinarne.

To nie koniec. Okazuje się, że w 2016 r. ówczesny zarząd SGB-Banku skierował do PIBR skargę na Pawła Pyzika, dotyczącą „podejrzenia naruszenia zasad bezstronności i niezależności” przy badaniu przez ZRBS sprawozdania finansowego PPBS Ciechanów za 2014 r. Chodziło m.in. o to, że w 2015 r., czyli niedługo po wydaniu opinii przez ZRBS, usługi doradcze na rzecz ciechanowskiego banku świadczyła, w ramach działalności gospodarczej, żona Pawła Pyzika — Agnieszka (wystawiając na rzecz PBS w lipcu i wrześniu 2015 r. dwie faktury na 50 i 30 tys. zł netto).

Zdaniem byłego zarządu SGB, „sytuacja, w której osoba najbliższa dla prezesa spółki dokonującej oceny sprawozdania finansowego jest osobą gospodarczo związaną z audytowaną jednostką, jest niedopuszczalna”. Wątpliwości byłych władz SGB dotyczyły też „faktu angażowania się P. Pyzika w rozmowy, dotyczące potencjalnej inwestycji na rzecz PBS w Ciechanowie przez podmiot trzeci”. Dowodem miał być protokół z posiedzenia rady nadzorczej PBS Ciechanów z sierpnia 2015 r., w której uczestniczył zarówno Paweł Pyzik, jak też zainteresowany inwestycją w bank William Hoppener, dyrektor zarządzający De Briel — Hastings Holdings.

Jak do tych zarzutów odnosi się Paweł Pyzik — nie wiadomo. W przesłanym nam piśmie SGB-Bank podkreślił jedynie, że „przeciwko panu Pawłowi Pyzikowi nie toczyło i nie toczy się żadne postępowanie” przed Krajowym Rzecznikiem Dyscyplinarnym (KRD) biegłych rewidentów. Rzeczywiście — w 2016 r. KRD odmówił wszczęcia dochodzenia dyscyplinarnego wobec Pawła Pyzika, ale tylko i wyłącznie dlatego, że ten… nie jest biegłym rewidentem. Tylko ich mogą dotyczyć „dyscyplinarki”.

Rozliczenia po SK Banku

Bankructwo SK Banku w 2015 r. było pierwszym takim przypadkiem od 2001 r. i mocno wstrząsnęło polskim sektorem bankowym. Nie tylko Związek Rewizyjny Banków Spółdzielczych w Poznaniu (ZRBS) został ukarany w związku z tą upadłością. Karę 100 tys. zł (oraz karę dodatkową w postaci podania do publicznej wiadomości informacji o stwierdzonych nieprawidłowościach) samorząd biegłych rewidentów nałożył też na spółkę Saks-Audit, badającą sprawozdanie finansowe SK Banku za 2013 r. Wciąż toczą się też postępowania dyscyplinarne wobec dwóch biegłych rewidentów, którzy podpisali się pod opiniami bez zastrzeżeń z ramienia ZRBS i Saks-Audit. Słoną cenę za nierzetelność zapłacili też rzeczoznawcy majątkowi, sporządzający wyceny nieruchomości, wykorzystywane na potrzeby pomniejszania podstawy tworzenia rezerw na ekspozycje kredytowe. Na wniosek Komisji Nadzoru Finansowego kilku z nich, decyzją ministra infrastruktury i budownictwa, straciło prawo wykonywania zawodu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Rysa na życiorysie szefa SGB-Banku