Ryzyko walutowe można ograniczyć

Sylwia WedziukSylwia Wedziuk
opublikowano: 2014-03-21 00:00

Handel międzynarodowy: Mniejsi eksporterzy rzadko myślą o zarządzaniu ryzykiem walutowym, choć nawet drobna zamiana kursów może spowodować poważne straty w ich portfelach

Ryzyko zmiany kursów walut dotyczy niemal każdego eksportera. Warto świadomie zmierzyć się z tym problemem, zamiast bezczynnie czekać na rozwój wydarzeń.

Groszowe zmiany, dziesiątki tysięcy strat

— Zarządzanie ryzykiem zmiany kursów walut jest szczególnie istotne w branżach, które wykorzystują niską marżę handlową, gdyż nawet przy pełnym portfelu zamówień niewielkie zmiany kursów mogą doprowadzić do utraty korzyści lub strat z inwestycji w przypadku umocnienia się waluty krajowej — zauważa Iwona Tępińska, specjalista ds. ryzyka walutowego w IDMSA. Straty, nawet przy nieznacznej zmianie kursu waluty, mogą być bolesne.

— Każdego miesiąca kurs EUR/PLN waha się średnio o 10 groszy. Dla firmy, która posiada np. 300 tys. EUR, oznacza to 30 tys. zł ryzyka kursowego. W czasach, gdy każda firma ostrożnie planuje wydatki, niespodziewana korekta wyniku o ponad 30 tys. zł może być dużym problemem — zauważa Marcin Ciechoński, dyrektor Departamentu Doradztwa Korporacyjnego TMS Brokers. Korporacje nauczyły się zarządzać ryzykiem zmiany kursów walut. Mniejsze firmy wciąż jeszcze za rzadko o tym myślą.

— Wiele firm nie zdaje sobie po prostu sprawy z tego, jak duży wpływ na wynik finansowy mają różnice kursowe — twierdzi Marcin Ciechoński. Drugim powodem może być fakt, że rynek wciąż jeszcze nie jest przygotowany do obsługi MSP.

— W tym zakresie banki stawiały i nadal stawiają raczej na współpracę z dużymi firmami — twierdzi Radosław Jarema, dyrektor zarządzający w Akcencie, obsługującej transakcje walutowe dla importerów i eksporterów. Ponadto, wiele firm pamięta jeszcze przygody z opcjami z czasów kryzysu.

— W początkowej fazie kryzysu głośno było o przypadkach niewłaściwego stosowania opcji walutowych, co ostudziło zapał niektórych firm, aby poznawać i wykorzystywać transakcje terminowe. Minęło jednak sporo czasu i widzę coraz większą otwartość na zabezpieczanie kursów, przynajmniej wśród naszych klientów — twierdzi Radosław Jarema.

Stawiają na bezpieczeństwo

Aż 45 proc. firm handlujących z zagranicą nie stosuje żadnych zabezpieczeń przed ryzykiem kursowym — wynika z badania Homo Homini na zlecenie Akcenty przeprowadzonego na 164 przedsiębiorcach. Mniejsi eksporterzy najchętniej korzystają z najprostszych, najbezpieczniejszych i najlepiej bezkosztowych, narzędzi. Niektóre stosują tzw. hedging naturalny, czyli próbują zarządzać ryzykiem poprzez odpowiedni moment zawarcia transakcji. — Jest to metoda, która pozwala ograniczyć ryzyko, ale wymaga dużych nakładów czasowych oraz doświadczenia — mówi Marcin Ciechoński. Najbardziej popularnym sposobem zabezpieczania ryzyka wśród małych firm jest jednak transakcja terminowa — forward.

— Głównie ze względu na prostotę mechanizmu działania, pewność co do rozliczenia transakcji po kursie „z góry znanym” oraz elastyczność — mówi Łukasz Falkiewicz, kierownik sprzedaży w departamencie skarbu Meritum Banku, który umożliwia takie transakcje od kwoty 10 tys. EUR/USD. — W dużym uproszczeniu forward pozwala bezpłatnie „zarezerwować” bieżący kurs na dowolny czas w przyszłości. W konsekwencji firma wie, po jakim kursie sprzeda albo kupi walutę — tłumaczy Marcin Ciechoński.

— Transakcje forward są bezkosztowe, ale to zobowiązanie klienta, z którego nie może zrezygnować — zauważa Jacek Bartosik, zastępca dyrektora Departamentu Skarbu FM Banku PBP. Oznacza to tyle, że po zarezerwowaniu kursu nie można wymienić waluty po innym, nawet jeśli okaże się korzystniejszy dla eksportera.

— Na konkurencyjnym rynku wiąże się to z pogorszeniem oferty, w przypadku gdy konkurencja nie wdrożyła takich nieelastycznych narzędzi — twierdzi Marcin Ciechoński. Bardziej elastyczne są opcje.

Drogie opcje

Specjaliści przekonują, że ich kupno to najbezpieczniejsze rozwiązanie. Oczywiście nie należy tego mylić ze skomplikowanymi strukturami opcyjnymi, które w 2008 r. wiele firm doprowadziły do upadłości. Generalnie opcja działa jak ubezpieczenie. — Za z góry określony koszt klient gwarantuje sobie kurs wymiany — mówi Jacek Bartosik.

— Eksporter płaci premię opcyjną (składkę ubezpieczeniową) przy przykładowym kursie EUR/PLN 4.20. Jeśli kurs w momencie zapłaty znajdzie się poniżej 4,20, wtedy sprzedaje euro po ustalonych 4,20 zł (czyli korzysta z ubezpieczenia). Jeśli natomiast złoty osłabi się do poziomu powyżej 4,20, klient może sprzedać euro po aktualnym kursie rynkowym (czyli nie ma potrzeby skorzystania z ubezpieczenia) — tłumaczy Michał Naziębło, starszy specjalista ds. rynku finansowego w banku Citi Handlowy. Wadą opcji jest ich koszt.

— Koszt ubezpieczenia sprzedaży pozycji 100 tys. USD po kursie nie gorszym niż 3,00 USD/PLN na miesiąc wynosi obecnie około 2200 zł — mówi Marcin Ciechoński. Jego zdaniem, trudno opcje nazwać niebezpiecznym narzędziem, niebezpieczny natomiast jest każdy instrument, którego firma nie rozumie.

— Dobrym przykładem są korytarze opcyjne, które w 2008 r. doprowadziły do ogromnych problemów. Sam korytarz nie jest niebezpieczny, ale niewłaściwe jego stosowanie, poprzez dodanie elementów spekulacji, oznacza dla firmy ryzyko — mówi dyrektor.

Faktoring

Usługą, która również może być pomocna w ograniczaniu ryzyka zmiany kursów walut, jest faktoring. — W faktoringu eksporter przekazuje faktorowi fakturę w dniu jej wystawienia, którą ten natychmiast dyskontuje i wypłaca zaliczkę w walucie transakcji. Ryzyko walutowe w okresie oczekiwania na zapłatę przez odbiorcę przerzuca się zatem na faktora — twierdzi Marta Ciemniewska, dyrektor działu sprzedaży w mFaktoring.

— Pieniądze eksporter dostaje niemal natychmiast po sprzedaży, a więc w momencie, w którym ma największą pewność co do rentowności dokonanej transakcji — dodaje Krzysztof Kuniewicz, dyrektor generalny Bibby Financial Services. Przynajmniej w większej części — faktor często wypłaca bowiem nie całość, ale część wartości faktury, najczęściej ok. 90 proc.

— Ewentualnej zmianie kursu podlega więc jedynie niewielka część faktury regulowana po otrzymaniu zapłaty od klienta — dodaje Krzysztof Kuniewicz.

Proces, a nie jednorazowa operacja

Piotr Lipiński z wydziału instrumentów pochodnych w mBanku radzi, żeby przy wyborze instrumentu zabezpieczającego ryzyko zmiany kursów walut nie kierować się jego popularnością. Drugorzędne znaczenie ma także cena. — W doborze strategii zabezpieczania przed rodzajami ryzyka rynkowego trzeba kierować się specyfiką prowadzonej działalności i wynikających z niej przepływów — twierdzi Piotr Lipiński. Radosław Jarema przekonuje natomiast, że do rozsądnego zarządzania ryzykiem walutowymwarto również dołożyć dbałość o niskie koszty przelewów w walutach. — Dzięki dobrym kursom walut i niskim opłatom za przelewy można wygenerować znaczne oszczędności — uważa. Trzeba też pamiętać, że zarządzanie ryzykiem zmiany kursów walut to proces, a nie jednorazowy projekt. — W firmie musi być osoba odpowiedzialna za wyliczenie ryzyka, wdrożeniezabezpieczeń i bieżącą kontrolę ich efektów. Bardzo często wraz z istotną zmianą trendów na rynku trzeba dostosować posiadany hedging do nowych warunków. Osoba, która odpowiada za zabezpieczenia, powinna posiadać odpowiednią wiedzę i doświadczenie, ponieważ koszty popełnienia błędu są zazwyczaj bardzo duże — twierdzi Marcin Ciechoński.

OKIEM PARTNERA PULSU FIRMY

Wsparcie w polityce finansowej

DOROTA SZCZEŚNIAK

menedżer faktoringu międzynarodowego w BZ WBK Faktor

Firmy sprzedające swoje towary i usługi na rynkach międzynarodowych napotykają na wiele problemów. Jednym z nich jest nasilające się oczekiwanie odbiorców zagranicznych, że wymiana handlowa będzie prowadzona z odroczonym terminem płatności. Dla wielu firm udzielanie kredytu kupieckiego swoim odbiorcom ma znaczący wpływ na zachowanie płynności finansowej, jak również na cenę, a potencjalne opóźnienia odbiorców w terminowym regulowaniu zobowiązań mogą tylko te problemy pogłębiać. Rozwiązaniem w tej sytuacji może być faktoring, czyli strukturyzowany produkt finansowania krótkoterminowego, mający wpływ na cash flow przedsiębiorstw. Oferta faktoringu międzynarodowego, który proponujemy w BZ WBK Faktor, została przygotowana właśnie z myślą o eksporterach, aby ograniczyć ryzyko związane z nowymi wyzwaniami wynikającymi z ekspansji zagranicznej. Obejmuje ona m.in. finansowanie eksportu w systemie dwóch faktorów. Transakcje te są realizowane we współpracy z partnerem importowym, czyli inną instytucją finansową działającą w kraju odbiorcy. Taka struktura finansowania zabezpiecza eksporterów przed ryzykiem niewypłacalności kontrahentów zagranicznych, których płatność jest gwarantowana przez partnera importowego. Ponadto umożliwia eksporterom zwiększenie sprzedaży na rynkach międzynarodowych, poprawę płynności oraz szybsze egzekwowanie płatności od odbiorców. Ustalając strukturę transakcji faktoringowej i dopasowując ją do indywidualnych potrzeb naszych klientów, ściśle współpracujemy również z ekspertami z Departamentu Usług Skarbu przy zabezpieczeniu ryzyka walutowego. Bank Zachodni WBK ma w swojej ofercie wiele instrumentów finansowych, które umożliwiają przedsiębiorcom zbudowanie strategii zabezpieczającej ryzyko walutowe. Coraz więcej firm poszukuje również ekspertów, którzy mogą zapewnić wsparcie w zakresie zarządzania ekspozycją walutową. Przedsiębiorcy zdają sobie bowiem sprawę, że sukces na rynkach międzynarodowych opiera się nie tylko na opracowaniu dobrej oferty. Równie ważna jest odpowiednia polityka finansowa prowadzonej działalności na zagranicznych rynkach zbytu.

Tak się można zabezpieczyć przed ryzykiem walutowym:

1 Hedging naturalny

Dopasowanie strumienia należności i zobowiązań w danej walucie tak, aby pieniądze uzyskane od klientów kupujących usługę lub produkt mogły być wykorzystane do spłaty wierzycieli firmy, wystawiających faktury w tej samej walucie obcej.

2. Transakcje spotowe

Transakcje za pomocą elektronicznych platform transakcyjnych, które umożliwiają zabezpieczanie kursu walut na kilka dni do przodu i samodzielną realizację transakcji.

3 Forward

Zamrożenie kursu na ściśle określony termin w przyszłości. Kurs jest ustalany na podstawie aktualnego kwotowania danej pary walutowej. Zawarcie transakcji oznacza obowiązek wymiany ustalonej kwoty w ustalonym terminie po tym kursie.

4 Opcje walutowe

Podobnie jak forward, polegają na wcześniejszym ustaleniu kursu wymiany waluty na określony moment w przyszłości. Nie ma tylko obowiązku wymiany pieniędzy w ustalonym terminie po danym kursie, ale zakup opcji wiąże się z opłatą, sięgającą kilku procent deklarowanej do wymiany kwoty.

5. Zerokosztowe strategie opcyjne

Tworzenie tzw. korytarzy opcyjnych, czyli zakup i sprzedaż opcji o podobnych nominałach (korytarz symetryczny), dzięki czemu premia za zapłaconą opcję jest pokrywana przez premię z opcji wystawionej. Firma zabezpiecza tym sposobem pewien przedział kursu.

6 Faktoring

Korzystając z tej formy finansowania, ryzyko zmiany kursów walut można przerzucić na faktora. Eksporter dostaje od niego zapłatę od razu po zawarciu transakcji, eliminując tym samym ryzyko zmiany kursu waluty, które pozostaje po stronie faktora, oczekującego na zapłatę dłużej.