Czeski rząd opowiedział się w środę za przedłużeniem w Czechach procesu ratyfikacji unijnej konstytucji, przewidzianego do listopada 2006 roku.
Premier Jirzi Paroubek poinformował, że przedstawi tę propozycję na szczycie Unii Europejskiej w Brukseli (16-17 czerwca), poświęconym skutkom odrzucenia w niedzielę przez Francuzów traktatu konstytucyjnego i wynikom środowego referendum na ten temat w Holandii.
Po francuskim "nie" dla konstytucji premier Czech oświadczył, że jego kraj zamierza kontynuować proces ratyfikacji, a przyjęcie unijnej konstytucji nadal będzie priorytetem obecnego gabinetu.
Z kolei prezydent Czech Vaclav Klaus uważa, że kontynuowanie procesu ratyfikacji nie ma sensu po sprzeciwie Francuzów.
Wciąż nie wiadomo, w jaki sposób w Czechach ma zapaść decyzja w sprawie przyjęcia bądź odrzucenia konstytucji UE, gdyż kraj ten nie ma ustawy o referendum. W Izbie Poselskiej parlamentu złożono projekty dwóch ustaw: rządowy - przewidujący wprowadzenie na stałe do ustawodawstwa plebiscytu ludowego (powszechnego) i projekt przygotowany przez senatorów opozycyjnej Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS) o rozpisaniu referendum w sprawie konstytucji UE.