Rząd dostał czas na gaz

GRA
26-07-2012, 00:00

Polska uciekła spod topora kar, ale nie na długo. Wciąż musi uwolnić rynek gazu, ale ma czas na dyskusje.

Droga nowelizacji prawa energetycznego nie będzie tak ekspresowa, jak się początkowo wydawało. Posłowie, z Andrzejem Czerwińskim z Platformy Obywatelskiej na czele, wycofali projekt.

— Zmieniło się stanowisko rządu w tej sprawie. Szybkie tempo prac wymuszała na nas wcześniej groźba nałożenia na Polskę przez Komisję Europejską potężnych kar. Teraz mamy sygnały, że te kary nam już nie grożą, a przynajmniej — nie wkrótce — tłumaczy Andrzej Czerwiński, który jest jednocześnie wiceprzewodniczącym Komisji Gospodarki.

Szef URE prze ku giełdzie…

Groźba kar miała związek z postępowaniem wszczętym przez Komisję Europejską, spowodowanym brakiem implementacji przez Polskę dyrektywy dotyczącej liberalizacji rynku gazu ziemnego. Potencjalne kary szacuje się na około 120 tys. EUR dziennie. Nie dziwne, że rządowi się śpieszyło.

— Teraz mamy dwie opcje. Albo zupełnie zarzucimy prace nad nowelizacją i zajmiemy się wyłącznie tzw. trójpakiem energetycznym [nowe prawo energetyczne, gazowe i o odnawianych źródłach energii, zgodne z wymaganiami europejskimi — red.], albo wrócimy do nowelizacji, ale na spokojnie, pod koniec sierpnia — tłumaczy Andrzej Czerwiński.

Decyzja zapadnie w tym tygodniu. Andrzej Czerwiński proponuje wznowienie prac nad nowelizacją.

— Bo to szybszy proces niż uchwalanie aż trzech nowych ustaw [teoretycznie trójpak ma wejść w życie 1 stycznia 2013 r., a projekt zostanie przedstawiony w sierpniu 2012 r. — red.] — argumentuje Andrzej Czerwiński.

A czasu nie ma znowu tak dużo. Marek Woszczyk, szef Urzędu Regulacji Energetyki, prze ku szybkiemu uruchomieniu giełdy gazu. Zatwierdził właśnie tzw. Instrukcję Ruchu i Eksploatacji Sieci Przesyłowej (IRiESP), czyli rodzaj regulaminu dla firm przesyłowych. To daje formalne podstawy pod uruchomienie giełdy. Najlepiej, zdaniem Woszczyka, jeszcze we wrześniu.

…ale z wyższym obligo

Dynamika handlu na gazowej giełdzie zależy jednak od prawa energetycznego, a głównie — od poziomu obligo giełdowego dla gazu, czyli obowiązku sprzedaży określonej ilości gazu na giełdzie.

Tu pojawiają się kontrowersje. — Optowałem za tym, aby obligo było na poziomie 70 proc. rocznego zużycia gazu, a w projekcie ustawy jest teraz tylko 15 proc. Nie sądzę, aby ten poziom pozwolił na uzyskanie na giełdzie rozsądnych cen surowca — mówi Marek Woszczyk.

Rekomendowany poziom 70 proc. ma związek z konsumpcją gazu przez zakłady przemysłowe — w Polsce zużywają właśnie 70 proc. krajowej podaży. Za takim obligo opowiada się przemysł. Za niższym — PGNiG.

— Propozycja 15-procentowego obligo to efekt kompromisu pomiędzy dwiema stronami — mówi Andrzej Czerwiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Rząd dostał czas na gaz