Rząd dzieli deficyt wcale nie po równo

Jacek Pochłopień, Maciej Zbiejcik
13-06-2002, 00:00

To, co wydarzyło się w ostatnich dniach na rynku rolnym, to prawdziwy skandal. Nie chodzi już nawet o to, że państwo przeznacza spore sumy na rolnictwo (choć efekty są mierne), ani o to, że firmy działające w tej branży cieszą się szczególnymi względami państwa (choć — delikatnie mówiąc — nie wszystkie). Idzie o 536 mln zł, które z powodu błędów polityków dodatkowo trzeba wysupłać z kasy państwa. Zawinili urzędnicy, nie tylko zresztą tego gabinetu, rozregulowując rynek, i oczywiście nie zanosi się na to, by ktoś poniósł z tego powodu jakiekolwiek konsekwencje.

Rząd się pomylił? Cóż, trudno, nikt z obywateli nie zauważy, że politycy wyjmą mu z portfela dodatkowo 13,5 zł (wliczając niemowlęta i tych, którzy za te pieniądze utrzymują się przez kilka dni). A dla przedsiębiorców te 536 mln zł nie ma żadnego znaczenia wobec... polityki Rady Polityki Pieniężnej, winnej problemom polskiej gospodarki.

Ostatnie zapowiedzi rządu burzą ustalony budżet Agencji Rynku Rolnego. Pierwotnie na jej potrzeby w 2002 roku wydzielono blisko 1,2 mld zł. Na działania agencji przeznaczono 296 mln zł, z tego 283,4 mln zł na utrzymanie rezerw państwowych oraz interwencyjne zakupy i sprzedaż.

Tymczasem nie minęło pół roku, a już okazało się, że 45 proc. środków budżetowych nie wystarczy. Sama agencja spodziewa się w 2002 roku wydatków na poziomie zbliżonym do 2 mld zł. Działania interwencyjne na rynku mięsa, zbóż, mleka, skrobi, tytoniu oraz miodu mogą spowodować silny wzrost zadłużenia ARR. Istnieje uzasadniona obawa, że na koniec roku zobowiązania rządowej instytucji mogą przekroczyć 2 mld zł. Jeśli zestawimy z tym planowane wpływy, to uzyskamy pełen obraz, jak bardzo deficytowe są działania ARR. Jeszcze przed zapowiadanymi dopłatami do eksportu mięsa wpływy z działalności interwencyjnej oszacowano na 334,6 mln zł. Miałyby one pochodzić ze sprzedaży zapasów (291,3 mln zł) i dotacji (39,4 mln zł).

Prognozowane zestawienie budżetu ARR dość imponująco prezentuje się przy pozostałych wydatkach na rolnictwo i leśnictwo. Mają one wynieść blisko 3,2 mld zł, z czego rząd chce wyasygnować ponad 2,8 mld zł na wydatki bieżące związane z rolnictwem i leśnictwem, a 321,4 mln zł na inwestycje.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Pochłopień, Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Rząd dzieli deficyt wcale nie po równo