Rząd finiszuje z 500+

opublikowano: 28-01-2016, 22:00

245 mld zł w ciągu 10 lat pójdzie z budżetu państwa na program 500 zł na dziecko. W tym roku 17 mld zł. Projekt skrytykował resort finansów.

Stały Komitet Rady Ministrów (SKRM) zaakceptował wczoraj sztandarowy projekt PiS, czyli program pomocowy 500 zł na drugie i kolejne dziecko. Ministerstwo rodziny (autor projektu) wyliczyło, że w latach 2016- -26 budżet państwa wyłoży na ten cel aż 245 mld zł. Program ma wystartować na początku drugiego kwartału tego roku.

Zobacz więcej

Złoty, banknoty, paczki

Bloomberg

— Składanie wniosków będzie możliwe od 1 kwietnia 2016 r. Zainteresowani będą mieć trzy miesiące na ich złożenie. Samorządy wydadzą decyzje najpóźniej w ciągu 3 miesięcy. Niezależnie od daty uzyskania decyzji o przyznaniu świadczenia, beneficjent otrzyma wyrównanie liczone od 1 kwietnia — tłumaczyła Elżbieta Rafalska, minister rodziny.

Resort spodziewa się, że w tym roku na 500+ pójdzie z budżetu 17 mld zł. W każdym kolejnym roku (do 2026 r.) po 23 mld zł. Pieniądze wypłacać będą gminy, które w 2017 r. otrzymają na realizację zadania dofinansowanie wysokości 2 proc. kwoty dotacji, a w latach następnych po 1,5 proc. Niedawno samorządowcy apelowali o wydłużenie okresu przygotowawczego o kilka miesięcy, gdyż obawiają się, że nie zdążą się przygotować do 1 kwietnia. Komitet stały na to się nie zgodził.

— Jeżeli będą opóźnienia w wypłacie świadczeń, to należy zgłosić to swojemu burmistrzowi czy wójtowi, by zapędzili urzędników do pracy — powiedział na konferencjiprasowej Henryk Kowalczyk, szef SKRM. Wczoraj rano zamieszanie wywołała opinia Ministerstwa Finansów (MF), krytyczna wobec projektu 500+ (podpisała ją Hanna Majszczyk, wiceminister finansów). Resort stwierdził, że program spowoduje znaczący wzrost wydatków z budżetu, zniechęci do pracy lub poszukiwania pracy, nie pozwala na sprawdzenie efektywności pomocy ani na wykrywanie nadużyć.

Ponadto MF poskarżyło się, że na zaopiniowanie projektu dostało tylko 1 dzień, co „uniemożliwia prawidłową analizę i rzetelne zaopiniowanie i może prowadzić do skutków, które teraz nie są do zauważenia”. Kilka godzin później na konferencji prasowej minister finansów Paweł Szałamacha poinformował, że nie on jest autorem opinii MF, oraz stwierdził, że projekt został uzgodniony i zarzuty zawarte w opinii są nieaktualne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu