Mimo że każdy rząd próbował zmagać się z nierzetelnością płatniczą między przedsiębiorcami, problemu nie udało się rozwiązać. Wprowadzone przez lata zmiany prawne nie spełniły swojej roli, ponieważ zawsze górę brała rzeczywistość rynkowa, czyli zbyt silna pozycja klientów wobec dostawców towarów i usług. W dodatku nierzetelnego dłużnika faworyzuje prawo podatkowe (niespłacone kwoty wrzuca w koszty, a wierzyciel nie odliczy nieuzyskanych płatności). Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT) chce zmienić ten stan rzeczy.

Trzecie podejście
— Zatory płatnicze w Polsce są jednymi z największych w Europie. Rozpoczynamy dyskusję nad zmianą tej sytuacji. Zachęcamy środowiska przedsiębiorców oraz ekspertów do zgłaszania rozwiązań, które mogą skutecznie ograniczyć problem zatorów — mówi Jadwiga Emilewicz, minister przedsiębiorczości i technologii.
Każdy zainteresowany może od 16 kwietnia wysyłać swoje propozycje na adres [email protected].
Obecny rząd już po raz trzeci chce rzucić rękawicę nierzetelnym dłużnikom. Tym razem przy dużym wsparciu ekspertów rynkowych. Pierwszym podejściem był tzw. pakiet wierzycielski, którego celem jest ułatwienie firmom pozyskiwania informacji o wiarygodności płatniczej kontrahentów. Drugim podejściem jest rozszerzenie na podatki dochodowe tzw. ulgi na złe długi (projekt w uzgodnieniach międzyresortowych). Teraz rząd chciałby szerokich i systemowych rozwiązań.
— Rozwiązania ograniczające zatory płatnicze chcemy wypracować wspólnie z przedsiębiorcami, aby satysfakcjonowały one jak największą część uczestników rynku — zaznacza Mariusz Haładyj, wiceszef MPiT.
Liczą na praktyków
Kierownictwo resortu podkreśla, że materia jest delikatna i zbyt ostra ingerencja w relacje między firmami mogłaby tylko zaszkodzić. Oczekuje podpowiedzi eksperckich, np. w jaki sposób można skłonić kontrahenta do zapłaty w terminie, jak ograniczyć wydłużanie terminów umownych, czy należy wprowadzić jakieś szczególne rozwiązania dla sektora MŚP, czy należy opracować mechanizmy dla poszczególnych branż, czy konieczne są sankcje dla notorycznie niepłacących w terminie itp.
Adrian Zwoliński, ekspert Konfederacji Lewiatan, podkreśla, że walka z zatorami płatniczymi jest bardzo trudna, a szanse na sukces zależą od wielu czynników.
— Jakość płatności między przedsiębiorcami w dużej mierze zależy od sytuacji ogólnogospodarczej. To rynek weryfikuje możliwości płatnicze firm, niezależnie od regulacji prawnych, a sytuacjana nim jest dynamiczna. Dlatego trzeba bardzo uważać, aby wprowadzane zmiany prawa w tym zakresie były rozważne. W przeciwnym razie pozostaną martwą literą prawa albo przyniosą wręcz szkody — ostrzega Adrian Zwoliński. © Ⓟ
26,4 proc. Tyle firm nie może spłacać zobowiązań z powodu zatorów płatniczych.
24,2 proc. Taki odsetek przedsiębiorców ogranicza inwestycje z powodu zatorów.
11 proc. Tyle firm ma problemy z wprowadzaniem na rynek produktów w efekcie zatorów.
7,5 proc. Tyle firm ogranicza zatrudnienie lub obniża pensje pracownikom z winy zatorów.
Źródło: Konferencja Przedsiębiorstw Finansowych i Krajowy Rejestr Długów