Rząd musi odkręcić likwidację Nafty

Anna Bytniewska
opublikowano: 2007-12-20 00:00

Resort skarbu chce, by Nafta Polska jeszcze sprywatyzowała Tarnów i Kędzierzyn. Powiększy nawet jej zarząd. Sprawa nie jest jednak taka prosta.

Resort skarbu chce, by Nafta Polska jeszcze sprywatyzowała Tarnów i Kędzierzyn. Powiększy nawet jej zarząd. Sprawa nie jest jednak taka prosta.

Nafta Polska (NP), należąca w 100 proc. do skarbu państwa, miała zostać postawiona w stan likwidacji jeszcze w tym roku. Dążył do tego rząd Jarosława Kaczyńskiego. Spółka zredukowała więc zatrudnienie do 15 osób, a zarządza nią jednoosobowo prezes Marek Drac-Tatoń z rozdania PiS. Działania okazały się przedwczesne. Rząd PO-PSL chce utrzymać NP przy życiu, a rada nadzorcza spółki ogłosiła konkurs na prezesa i dwóch członków zarządu. Przesłuchania kandydatów odbędą się 8-9 stycznia.

Reanimacja planów

Rząd PO-PSL chce, by NP dokończyła prywatyzację zakładów azotowych w Tarnowie i Kędzierzynie. Należy do niej po 80 proc. akcji tych firm, a także 17,32 proc. walorów PKN Orlen, 51,91 proc. Grupy Lotos i 100 proc. udziałów Operatora Logistycznego Paliw Płynnych.

— Ministerstwo skarbu zdecydowało o wstrzymaniu likwidacji Nafty Polskiej do czasu zakończenia prywatyzacji spółek chemicznych. Nafta Polska zostanie ich operatorem prywatyzacyjnym — mówi Krzysztof Żuk, wiceminister skarbu.

Prace związane z prywatyzacją Tarnowa w trybie podwyższenia kapitału są zaawansowane. Nie ma jeszcze decyzji co do wielkości emisji oraz pakietu akcji, który pozostanie w gestii NP.

— Nie ma również decyzji co do ścieżki prywatyzacyjnej Kędzierzyna — mówi Krzysztof Żuk.

Firma chce trafić na giełdę.

Dwie strony medalu

Zdaniem ekspertów, NP najsprawniej sprywatyzuje azotowe spółki.

— Przeniesienie należących do Nafty Polskiej akcji firm chemicznych do skarbu skomplikowałoby prywatyzację i jeszcze bardziej ją opóźniło — twierdzi Jerzy Majchrzak, były prezes ZA Kędzierzyn.

Ale zdaniem osób zbliżonych do NP, aby przedłużyć jej żywot, Rada Ministrów musi zmienić dokument przyjęty 6 lutego 2007 r. „Polityka rządu dla przemysłu naftowego w Polsce”. Zgodnie z nim, NP miała zostać postawiona w stan likwidacji w 2007 r. po podjęciu przez walne uchwały zatwierdzającej tryb likwidacji, co nastąpiło 19 kwietnia 2007 r.

— By Nafta Polska mogła nadal funkcjonować zgodnie z prawem, tę uchwałę także należy anulować. To działania niezgodne z oceną Najwyższej Izby Kontroli i sejmowej Komisji Skarbu, które uznały ją za podmiot nieefektywny, wskazując na konieczność jej likwidacji — mówi nasz rozmówca.

Jego zdaniem, samo „odkręcenie likwidacji” spółki może potrwać nawet pół roku.