Wbrew zapowiedziom rząd nie zajmie się dziś korektą programu restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego na lata 2003-06. Dokument trafi pod obrady 28 stycznia. Do tego czasu resort gospodarki sprawdzi finanse branży.
O tydzień zostało przesunięte posiedzenie, na którym rząd zajmie się korektą programu restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego na lata 2003-06. Tyle czasu ma Marek Kossowski, wiceminister gospodarki, pracy i polityki społecznej, na sprawdzenie finansów branży i wyjaśnienie, jakie jest faktyczne zadłużenie pięciu węglowych spółek, których kopalnie mają wejść do Kompanii Węglowej.
Dotychczas zobowiązania branży szacowano na 20,5 mld zł. Okazuje się jednak, że mogą być wyższe nawet o 3,5 mld zł.
Zdaniem ekspertów, różnica może wynikać ze sposobu księgowania odsetek od zobowiązań objętych oddłużeniem. Rzecz w tym, że spółki węglowe miały podpisane umowy oddłużeniowe na postawie ustawy z 16 listopada 1998 r. dotyczącej restrukturyzacji górnictwa.
— W dniu podpisania umowy spółka węglowa mogła zawiesić naliczanie odsetek od zobowiązań, np. od 10 października 2000 r. Od tego czasu zawieszone warunkowo odsetki były księgowane poza bilansem, ponieważ stanowiły zobowiązanie warunkowe. To było zgodne z ustawą o rachunkowości. Po decyzji o umorzeniu postępowania oddłużeniowego odsetki stały się wymagalne, stąd całe zamieszanie — wyjaśnia jeden z górniczych prezesów.
Decyzję podjął pod koniec ubiegłego roku resort gospodarki po to, by spółki węglowe mogły skorzystać z ustawy oddłużeniowej ministra Kołodki. Dlatego pojawiły się „przejściowo” dodatkowe długi branży szacowane na 3,2-3,5 mld zł. Według ekspertów, mogą być one umorzone i nie powinny mieć wpływu na zobowiązania tworzonej Kompani Węglowej.
Jej zarząd, którym kieruje Jarosław Klima, przygotowuje biznesplan, który ma być gotowy na początku lutego. Jednocześnie sprawdza on finanse kopalń, ponieważ część zobowiązań przejmie kompania.
Wiceminister Marek Kossowski zlecił dokładne zbadanie finansów branży.
— Odpowiadam za wynik górnictwa, wobec tego chcę mieć pewność, że wszystkie operacje księgowe były przeprowadzone prawidłowo — mówi Marek Kossowski.