Pol-Mot Holding był już bardzo bliski przejęcia DMP. Do jego sfinalizowania zabrakło zgody tylko jednego banku wierzyciela. Teraz może się okazać, że łatwiejsze będzie kupno spółki w upadłości.
Na początku stycznia „PB” poinformował, że Pol-Mot Holding przymierza się do przejęcia większościowego pakietu akcji w lubelskim Daewoo. Warunek sfinalizowania tej transakcji był jeden — udzielenie przez rząd gwarancji dla DMP na 130 mln USD kredytu na rozpoczęcie produkcji nowoczesnego modelu samochodu dostawczego LD 100. Do wiążących strony ustaleń nie doszło, a przedstawiciele Daewoo twierdzili wówczas, że jest kilka firm chętnych do uczestnictwa w tym projekcie. Jedną z nich był Volkswagen, który jednak zainteresował się bardziej samym LD 100 niż inwestycją kapitałową.
Na początku czerwca Andrzej Zarajczyk, szef Pol-Mot-Holding, oraz Young Kab Cho, prezes DMP, podpisali umowę o podwyższeniu kapitału zakładowego o 20 mln USD i objęciu przez polskiego inwestora 75 proc. walorów. Aby porozumienie weszło w życie, potrzebne były gwarancje rządowe oraz — uwaga — zgoda banków wierzycieli na restrukturyzację zadłużenia lubelskiego Daewoo, wynoszącego wówczas — bagatelka — ponad 90 mln USD. Mimo żmudnych negocjacji tego drugiego warunku nie udało się spełnić. Na restrukturyzację długów DMP nie pozwolił BZ WBK.
W tej sytuacji zarząd spółki i jeden z mniejszych kontrahentów wystąpili o ogłoszenie jej upadłości. Tak się też stało na początku października. Długi DMP wynosiły 900 mln zł, a wartość całego majątku sięgała 970 mln zł. Wszystko teraz zależy od syndyka, który rozmawia z inwestorami. Co ciekawe, rząd nadal jest skłonny udzielić gwarancji kredytowych dla potencjalnego partnera. Niedawno Andrzej Szarawarski, sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki, złożył takie zapewnienie — uzależniając jednak zgodę od porozumienia inwestora z syndykiem.