Rząd próbuje stłumić lekarski bunt

  • PAP
opublikowano: 03-03-2021, 07:04

Samorząd lekarski stanął okoniem i nie zamierza bezkrytycznie dopuszczać do zawodu medyków spoza UE. Resort zdrowia kieruje sprawę do Sądu Najwyższego - informuje w środę "Dziennik Gazeta Prawna".

Jak pisze gazeta, toczący się od kilku tygodni spór w praktyce blokuje możliwość ściągnięcia do kraju personelu medycznego np. z Ukrainy. I to w momencie, kiedy każde lekarskie ręce są na wagę złota. "DGP" przypomina, że aby ułatwić zatrudnianie obcokrajowców, pod koniec 2020 r. przyjęto przepisy, które otwierają dla nich tzw. szybką ścieżkę.

Aby lekarz spoza UE mógł zacząć pracę w Polsce, decyzję musi wydać minister zdrowia. Okręgowa rada lekarska ma zaś siedem dni, by na tej podstawie potwierdzić prawo wykonywania zawodu. Jeśli odmówi, informuje o tym ministra, „wskazując przyczyny takiego rozstrzygnięcia”. Tyle że dla samorządu lekarskiego taka procedura to za mało, by wziąć odpowiedzialność za to, kto będzie leczył pacjentów.

Pixabay.com
Pixabay.com

"Samorząd lekarski nie sprowadza się do roli biernego wykonawcy decyzji MZ. To zbyt poważna sprawa" – mówi mec. Wojciech Idaszak z Naczelnej Izby Lekarskiej (NIL).

Dziennik informuje, że w styczniowej uchwale Naczelna Rada Lekarska postawiła kropkę nad i, wprowadzając do procedury przyznawania prawa do wykonywania lekarza nakaz weryfikowania kwalifikacji kandydatów. Jak? Okręgowe rady mogą wzywać chętnych do pracy w Polsce do uzupełnienia braków formalnych – i żądać np. poświadczenia znajomości języka polskiego, zaświadczenia o niekaralności czy dowodu otrzymania specjalizacji. A to znacznie wydłuża procedurę.

Według gazety na to nie ma zgody resortu zdrowia. "Samorząd lekarski żąda spełnienia pozaustawowych wymogów, blokując przyjmowanie lekarzy z zagranicy" – usłyszał "DGP" w MZ.

Rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz zapowiada zdecydowane kroki. "Każdy lekarz, w przypadku którego minęło 14 dni od złożenia wniosku o przyznanie prawa wykonywania zawodu, zgodnie z ustawą jest uprawniony do wykonywania tego zawodu. Sprawę legalności uchwały Naczelnej Rady Lekarskiej kierujemy do Sądu Najwyższego" – zapowiedział.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane