Rada Ministrów przyjęła warunkowo projekt ustawy o rekompensatach za przejęte przez państwo nieruchomości oraz niektóre składniki mienia, podało Centrum Informacyjne Rządu (CIR) po wtorkowym posiedzeniu rządu. Projekt ustawy określa prawo do rekompensaty pieniężnej w wysokości 15% utraconego majątku. Szacowana wartość rekompensat to 11,5 mld zł.
Celem projektowanej ustawy jest możliwe do realizacji naprawienie krzywd wywołanych brakiem odszkodowania z tytułu przejęcia przez państwo nieruchomości i niektórych innych składników mienia, zwłaszcza przedsiębiorstw, gospodarstw rolnych oraz aptek i taboru żeglugi śródlądowej oraz rzeczy zabytkowych.
„Rekompensata nie będzie ekwiwalentną do wartości znacjonalizowanego mienia, zawiera w sobie rzeczywistą wartość majątkową, stosownie do konstytucyjnej zasady proporcjonalności. Dlatego przewiduje się liniową stawkę rekompensaty, której wysokość wynosi 15% wartości przejętego mienia” – czytamy w komunikacie.
Projekt ustawy co do zasady nie przewiduje prawa żądania zwrotu nieruchomości lub innych składników mienia, tzw. restytucji naturalnej. Ustawa nie dotyczy osób pozbawionych mienia w wyniku zmiany granic (zabużanie), ponieważ podstawy ich roszczeń wynikają z zobowiązań państwa zawartych w układach republikańskich.
Cytowany w komunikacie minister skarbu Jacek Socha powiedział, że szacunki utraconego mienia na rok 2002 wynoszą 40 mld zł, co przy 15% daje sumę 6 mld zł.
„Uważamy, że następuje wzrost wartości roszczeń i w związku z tym – również w tej ustawie o rekompensatach – przewidujemy, że łącznie wypłacone będzie więcej środków. Zakładamy ostrożnie, że wzrost wartości utraconego mienia może być nawet do 50%, co oznacza, że jest to łączna kwota 9 mld zł. Zakładamy również, że te postępowania, które będą wszczęte przed wejściem w życie ustawy, mogą opiewać na kwotę do 2,5 mld zł. W związku z tym łącznie zakłada się, że z tytułu tej ustawy oraz z tytułu postępowań, które zostały wszczęte, rekompensaty będą wynosiły 11,5 mld zł”– powiedział Socha.
Według przyjętej warunkowo ustawy, byli właściciele oraz ich spadkobiercy będą mieli rok od wejścia w życie ustawy na złożenie do wojewody stosownego wniosku. Jeśli tego nie zrobią, przepadnie im rekompensata. Z kolei wojewoda będzie miał trzy miesiące na wydanie decyzji przyznającej rekompensatę i określającej jej termin. Wypłaty dokonywane byłyby w czterech rocznych ratach.
Środki na rekompensaty mają pochodzić m.in. ze sprzedaży akcji prywatyzowanych przedsiębiorstw oraz ziemi będącej w gestii Agencji Nieruchomości Rolnych. Ponadto samorządy również zasilałyby fundusz rekompensacyjny poprzez 5-proc. podatek od wpływów z gospodarowania nieruchomościami przekazanymi im niegdyś przez państwo. Jeżeli zabraknie środków, to projekt dopuszcza udzielenie funduszowi pożyczki z budżetu państwa na wypłatę rekompensat, które rząd mógłby później umorzyć.
W uzasadnieniu projektu napisano, że emisja bonów, które mogłyby posłużyć na rekompensaty z punktu widzenia ustawy o finansach publicznych oznaczałaby zwiększenie państwowego długu publicznego. Ministerstwo Finansów uznało więc, że rekompensaty w gotówce są rozwiązaniem szybszym i tańszym.
Resort planuje, że wypłaty rekompensaty będzie prowadzić Bank Gospodarstwa Krajowego.