Rząd przyjął ustawę o KDT

Agnieszka Berger
opublikowano: 2005-02-23 00:00

Producenci energii będą mieli 60 dni od wejścia ustawy na likwidację kontraktów z PSE. Dostaną 10-24 mld zł.

Rząd przyjął poprawiony projekt ustawy o likwidacji kontraktów długoterminowych (KDT) w energetyce. Nowa wersja nie powinna być narażona na zarzut niekonstytucyjności, bo nie rozwiązuje kontraktów z mocy prawa, lecz na zasadach dobrowolności. Teoretycznie — bo producenci energii, którzy nie przystąpią do programu, będą musieli liczyć się z interwencją Komisji Europejskej (KE), która uważa KDT za niedozwoloną pomoc publiczną. Nie wiadomo, czy (KE) będzie egzekwowała jej ewentualny zwrot od zainteresowanych czy też od polskiego rządu. Na decyzję o przystąpieniu do programu wytwórcy energii będą mieli 60 dni od wejścia w życie ustawy. W tym czasie będą musieli zawrzeć porozumienie z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi (PSE), które są kupującym we wszystkich kontraktach, a także dogadać się z bankami finansującymi inwestycje zabezpieczone KDT. W zamian dostaną odszkodowania.

Projekt musi jednak przebrnąć przez polski parlament i KE, która przeprowadzi procedurę notyfikacyjną. Jest szansa, że KE nie będzie miała poważniejszych zastrzeżeń, bo ustawa była przygotowywana pod jej dyktando. Rząd uwzględnił m.in. żądanie, by rekompensaty dla tych, którzy oddadzą swoje KDT, nie były wypłacane jednorazowo, lecz w ratach, a ich wysokość była weryfikowana na bieżąco na podstawie sytuacji cenowej na rynku. Dlatego łączna kwota odszkodowań jest płynna i mieści się w przedziale od 10 do ponad 23 mld zł.

Skąd będą pochodzić środki na likwidację KDT? Bezpośrednio — z emisji obligacji na rynkach międzynarodowych. Docelowo oczywiście z kieszeni odbiorców energii, którzy zapłacą na ten cel tzw. restrukturyzacyjną opłatę systemową. Z ich punktu widzenia po rozwiązaniu KDT niewiele się zmieni, bo dziś w rachunkach za energię też płacą, lecz — dla odmiany — za drogie kontrakty. Korzyści z likwidacji umów będą widoczne w pierwszej kolejności na hurtowym rynku energii, w którym udział KDT wynosi około 60 proc.