Rząd sam ustali cenę za przejazd autostradą

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2004-09-01 00:00

Przedstawiciele rządu i Gdańsk Transport Company podpisali wczoraj umowę koncesyjną na budowę trasy. Finansowanie zapewni EBI.

Po siedmiu latach sporów związanych z negocjacjami umowy koncesyjnej wiosną wreszcie ma ruszyć budowa autostrady A-1 z Gdańska do Nowych Marzów (blisko Grudziądza). Gdańsk Trasport Company (GTC), koncesjonariusz trasy, i przedstawiciele rządu podpisali wczoraj umowę.

Będzie taniej?

Do końca roku ma być dopięte finansowanie projektu. Wówczas pewnie zostanie określona szacunkowa cena, jaką będzie musiał zapłacić kierowca za przejazd.

— My zbudujemy drogę, ale cenę przejazdu ustali rząd — mówi Bernard Pisarski, dyrektor GTC.

Ile? Piotr Janczewski, zastępca generalnego dyrektora w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, nie chce jej na razie ujawnić. Podkreśla jedynie, że będzie sporo taniej niż w przypadku zbudowanej już A-2 z Konina do Krzesin. Tu za niespełna 100-km autostrady kierowcy aut osobowych płacą 22 zł, a ciężarowych — 36 zł.

— Zależy nam na ustaleniu jak najniższej ceny, bo dzięki temu przyciągniemy więcej użytkowników — dodaje Piotr Janczewski.

Jeśli wpływy z opłat nie pokryją kosztów koncesjonariusza, otrzyma on dofinansowanie z funduszu drogowego.

Kredyt bez gwarancji

A-1 ma być tańsza niż A-2, ponieważ projekt ma finansować przede wszystkim Europejski Bank Inwestycyjny (EBI), oferujący tańsze kredyty niż banki komercyjne. Cenę budowy i przystosowania 90 km drogi dyrekcja drogowa i GTC ustaliły na 5,6 mln EUR/km.

— Zazwyczaj EBI udziela do 350 mln EUR kredytu i angażuje się w finansowanie nie więcej niż 50 proc. wartości projektu — mówi Bernard Pisarski.

Tym razem jednak warunki kredytu mają być lepsze. Bernard Pisarski i Piotr Janczewski twierdzą, że EBI może sfinansować projekt A-1 w 75 proc. Oznacza to, że bank może pożyczyć koncesjonariuszowi nawet 380 mln EUR. I co ciekawe, obaj dyrektorzy deklarują, że tym razem EBI może zrezygnować z gwarancji skarbu państwa. Dotychczas wymagał takich poręczeń.