W założeniach znalazła się też prognoza średniorocznego wzrostu cen na poziomie 2,9 proc. Dochody budżetowe w przyszłym roku mają wzrosnąć o 10,2 proc., a wydatki (bez uwzględnienia pieniędzy z UE) o 4,9 proc. W efekcie deficyt budżetowy wyniesie 18,2 mld zł.
- Obniżka deficytu jest dowodem na to, jak daleko udało nam się posunąć z reformą finansów publicznych – powiedział Jacek Rostowski, minister finansów.
Podkreślił, że obniżenie deficytu będzie miało miejsce mimo znaczącej reformy podatku dochodowego od osób fizycznych PIT (wprowadzenie dwóch stawek 18 proc. i 32 proc.), której koszt resort szacuje na 7 mld zł.