Rząd wykorzystał deficyt budżetowy
W poniedziałek podane zostaną dwie bardzo ważne informacje — majowa inflacja i wykonanie budżetu. Zdaniem ekonomistów, inflacja osiągnie oczekiwany poziom 6,4-6,6 proc., ale wykonanie deficytu budżetowego po pięciu miesiącach zbliży się do 100 proc. Nowelizacja ustawy budżetowej nie jest wykluczona.
Deficyt budżetu osiągnął po kwietniu 89,7 proc. z planowanych na ten rok 20,5 mld zł. W ciągu pierwszych czterech miesięcy 2001 roku dochody zostały wykonane w 26,3-proc., a wydatki w 33,5 proc. Minister finansów stwierdził, że po maju deficyt przekroczy znacznie 90 proc., nie sprecyzował jednak, czy będzie to już 100 proc.
Cały plan
W zgodnej opinii ekonomistów po maju deficyt powinien zbliżyć się do 100 proc. planu. W kolejnych miesiącach trend wzrostowy może być kontynuowany. Taki wynik to efekt niższych wpływów przy jednoczesnym wzroście budżetowych wydatków. Słabe są dochody z podatków pośrednich — VAT-u i akcyzy. To z kolei efekt spowolnienia gospodarczego i niższej inflacji.
Na większe wydatki z państwowej kasy złożyły się przede wszystkim wypłaty rekompensat i wyrównań dla emerytów, rencistów oraz sfery budżetowej, a także dużo większe zwroty nadpłaconych w 2000 r. podatków. W tym roku nie należy spodziewać się poprawy, możliwa jest jedynie kilkutygodniowa stabilizacja po czerwcowych wpływach z zysku NBP i opłat za koncesje UMTS.
— Od dawna wiadomo już, że budżet otrzyma solidny zastrzyk w postaci 6 mld zł z zysku NBP i opłat za UMTS. Zostało to już zdyskontowane, więc nie spodziewam się innej reakcji rynku niż chwilowa stabilizacja — mówi Piotr Konieczny, dyrektor biura zarządzania aktywami i pasywami Raiffeisen Bank Polska.
Będzie trudniej
Sytuacja finansów publicznych może się pogarszać, co potwierdzają przedstawiciele rządu zapowiadając cięcia w wydatkach na poziomie 6,4 proc. W obliczu zbliżających się wyborów nie można liczyć na stanowcze kroki ministra finansów, chociaż coraz częściej słyszy się głosy ekonomistów, że same cięcia nie wystarczą i konieczna będzie nowelizacja ustawy budżetowej.
— Cięcia zaproponowane przez rząd będą niewystarczające. Drugie tyle wypłynie w deficycie ekonomicznym, który z tego powodu przekroczy na koniec roku 3 proc. — ostrzega Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku.
Bardziej prawdopodobne jest, że nowelizację budżetu przeprowadzi już nowy rząd.
— Kolejna Rada Ministrów stanie pod ekonomiczną presją nowelizacji ustawy i coraz większych emisji papierów dłużnych — zapowiada Piotr Sperka, analityk PKO BP.
Inflacja nie zaskoczy
Inflacja w maju powinna wynieść około 6,6 proc. W maju ceny żywności i paliw wzrosły nieco bardziej niż oczekiwano. Podrożał też abonament telefoniczny, podniesiono urzędowe ceny leków. Wszystkie te okoliczności sprawiły, że optymistyczne prognozy analityków zostały zweryfikowane, a tendencja spadku inflacji została zainicjowana dopiero w czerwcu.