Justyna Pawlak
WARSZAWA (Reuters) - Członkowie rządu próbują wywierać presję na Radę Polityki Pieniężnej (RPP), aby ta obniżyła stopy procentowe. Pomogłoby to w obniżeniu wysokiego bezrobocia, co przyczyniłoby się do wzrostu poparcia społecznego dla rządzącej koalicji.
W czwartek o obniżkę stóp procentowych zaapelowało kilku ministrów z rządu Jerzego Buzka oraz sam premier. Na poparcie dali oni przykład amerykańskiego Fed, który taką decyzję podjął w środę.
Prawicowy rząd, posiadający około 20-procentowe poparcie społeczne, uważa iż niższe stopy procentowe mogą być antidotum na wysokie bezrobocie, które sięgnęło już poziomu około 16 procent.
"Obecnie nie ma powodów, aby stopy były na tak wysokim poziomie" - powiedział w czwartek wicepremier Janusz Steinhoff.
Obecnie, mimo obniżki w 2001 roku o łącznie 200 punktów bazowych, stopy wynoszą 17 procent, czyli są o prawie 11 procent powyżej inflacji.
Premier Jerzy Buzek powiedział, że obniżka stóp na przyszłotygodniowym posiedzeniu RPP, może przyczynić się do silnych wzrostów na warszawskiej giełdzie. Obecnie ceny akcji są na poziomie najniższym od lutego.
"Byłoby najlepszym prezentem dla nas wszystkich, gdybyśmy mieli taki sam entuzjazm co dzisiaj, po najbliższej decyzji RPP" - powiedział premier podczas seminarium, które było poświęcone 10-leciu warszawskiej giełdy.
"Napięcie na linii bank centralny - rząd będzie rosło wraz ze zbliżającymi się wyborami. Wysokie stopy wzmacniają złotego, a rząd chce chronić eksport" - powiedział Krzysztof Rybiński, ekonomista z ING Barings w Warszawie.
Natomiast przedstawiciele RPP uważają, że brak dyscypliny fiskalnej w prowadzonej przez rząd polityce wymusza tak wysoki poziom stóp procentowych.
ZDŁAWIONE NADZIEJE
Członek RPP Dariusz Rosati próbował ostudzić nadzieje na rychłą obniżkę stóp procentowych. Powiedział bowiem, że decyzja amerykańskiego Fed ma marginalne znaczenie dla polskiej gospodarki.
"Różnica stóp między Polską a USA jest i tak duża, a więc 50 punktów bazowych więcej, czyni jedynie małą rożnicę" - powiedział w czwartek Rosati.
Członkowie Rady, uważani za "jastrzębie", twierdzą że wysokie stopy procentowe są potrzebne, aby utrzymać w ryzach popyt krajowy i obniżyć tempo wzrostu cen.
W ostatnich trzech miesiącach 2000 roku tempo wzrostu gospodarczego spadło do 2,4 procent z sześciu procent w pierwszym kwartale tego roku i jest ono szacowane na poziomie poniżej dwóch procent w pierwszej połowie 2001 roku.
Czwartkowe dane na temat produkcji przemysłowej w marcu pokazują pewną poprawę, ale analitycy uważają, że 2,8-procentowy wzrost produkcji w ujęciu rok do roku potwierdza ostatni spadkowy trend we wzroście gospodarki.
SILNY ZŁOTY
RPP informowała, że będzie obniżać stopy procentowe stopniowo, zgodnie z tempem spadku inflacji, która wynosi obecnie 6,2 procent. Jest to poziom zgodny z założonym na koniec celem inflacyjnym, między 6 a 8 procent.
Jednak polityka stopniowego obniżania stóp, powoduje silne wzmocnienie popytu zagranicznych inwestorów na polskie papiery dłużne. Przyczynia się także do wzmocnienia złotego.
Wysoki kurs polskiej waluty, która zyskała już w tym roku 3,8 procent wobec dolara i 7,9 procent wobec euro, może w drugiej połowie 2001 roku niekorzystnie odbić się na eksporcie, osłabiając jego tempo wzrostu.
"Złoty jest zdecydowanie przeszacowany, co odbija się na opłacalności eksportu. Mam nadzieję, że w przyszłości tak nie będzie" - powiedział podczas spotkania w Business Centre Club (BCC) wicepremier Steihoff.
"To z czym mamy obecnie do czynienia powoduje napływ dużego kapitału spekulacyjnego (...). Dlatego oczekuję obniżki stóp procentowych" - dodał.
DYSCYPLINA FISKALNA
Minister finansów Jarosław Bauc powiedział, że słabsze tempo wzrostu gospodarczego i związane z tym mniejsze wpływy z podatków, mogą spowodować, iż nie uda się osiągnąć założonego na ten rok poziomu deficytu budżetowego.
Po trzech miesiącach 2001 roku deficyt osiągnął prawie 74 procent planu na cały rok.
Analitycy uważają, że obcięcie wydatków przed zbliżającymi się wyborami parlamentarnymi może być trudne z powodów politycznych i nie przysporzy rządowi popularności.
((Reuters Serwis Polski, tel. +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))