Rząd za pakietem przeciw zatorom

25-10-2012, 00:00

Korzystniejsza metoda kasowa, sposoby na zatory, jawne interpretacje ZUS – rząd przyjął trzecią deregulację. Teraz pora na Sejm

Przesunięte o jeden dzień w tym tygodniu obrady rządu ostatecznie przesądziły o wprowadzeniu ułatwień dla małych podatników w podatku od towarów i usług (VAT). Rada Ministrów zaakceptowała projekt ustawy o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce, czyli trzeciej już deregulacji autorstwa Ministerstwa Gospodarki. Przyjęte rozwiązania poprzedziły liczne uzgodnienia z ministrem finansów, który nie godził się na daleko idące zmiany, szczególnie podatkowe. Finał jest taki, że np. wspomniani mali podatnicy zachowają swoje przywileje, a zyskają na zmniejszeniu obecnych ograniczeń w korzystaniu z przysługujących im uprawnień. Wszyscy natomiast mają skorzystać na regulacjach mobilizujących niesolidnych kontrahentów do płacenia dostawcom towarów i usług. Premier Donald Tusk, mówił dziennikarzom, że to powinno dość skutecznie zlikwidować zatory płatnicze.

— Są autentycznym przekleństwem dla bardzo wielu firm — podkreślał premier.

Nowe prawa „małych”

Będzie lepiej małym podatnikom rozliczającym VAT metodą kasową, czyli po uregulowaniu należności z wystawianych przez nich faktur. Mali podatnicy to podmioty o rocznych obrotach do 1,2 mln zł, a metoda kasowa pozwala odprowadzać VAT po otrzymaniu zapłaty, ale nie później niż po 90 dniach od dokonanej transakcji. Ten warunek ma być zniesiony, jeżeli zadłużonym kontrahentem jest podatnik VAT czynny. Gdy odbiorcą towaru i usługi jest podmiot niemający takiego statusu, podatek trzeba będzie wnieść nie później niż 180. dnia.

Elastyczna ulga

Jeszcze wczoraj przed posiedzeniem rządu trwała wymiana uwag dotyczących terminu, w którym uznaje się, że przedsiębiorcanie ma szans uzyskać pieniędzy od kontrahenta i pozwala mu to skorygować uprzednio zapłacony VAT. Ta tzw. ulga na złe długi daje możliwość korekty podatku po 180 dniach od terminu płatności. Będzie to możliwe wcześniej, po 150 dniach (pisaliśmy o tym w poniedziałkowym wydaniu „PB”). Po uzgodnieniach międzyresortowych nie wykluczono możliwości dalszego skracania tego okresu, jeśli skala korekt nie zdezorganizuje pracy urzędów skarbowych. Minister finansów przystaje na dalsze skracanie terminu uprawdopodobnienia nieściągalności wierzytelności i skorygowania VAT, jeżeli to „przyspieszenie” nie obejmie więcej niż 20 proc. przeterminowanych faktur i liczba faktur objętych korektą nie przekroczy 10 mln. Na razie jednak mowa o 150 dniach. Po upływie tego okresu powstanie prawo do skorygowania podstawy opodatkowania VAT oraz podatku należnego z tytułu dostawy towarów lub świadczenia usług. Pod warunkiem że na dzień złożenia deklaracji podatkowej zawierającej tę korektę wierzyciel i dłużnik będą zarejestrowani jako podatnicy VAT, a dłużnik nie będzie objęty postępowaniem upadłościowym lub likwidacją.

Minister finansów przygotował już wzór zawiadomienia urzędu skarbowego przez wierzyciela o skorygowaniu podstawy opodatkowania oraz podatku należnego. To formularz VAT-26. Ma być składany w terminie złożenia deklaracji podatkowej, w której podatnik dokona korekty. Wierzyciel poda w nim nazwę dłużnika, jego NIP, numer nieopłaconej faktury oraz datę upływu terminu płatności, kwotę korekty podstawy opodatkowania i korekty podatku należnego.

Obowiązki dłużnika

Pogorszy się sytuacja dłużników. Projektowana deregulacja przewiduje, że gdy nie zapłaci on należności (w całości lub części) wynikającej z otrzymanej faktury, ma skorygować (odpowiednio w całości lub części) uprzednio odliczony podatek naliczony. Ponadto za brak tej korekty dłużnikowi grozi sankcja w wysokości 30 proc. kwoty podatku naliczonego wynikającego z nieuregulowanych faktur. Zostanie też zobowiązany do skorygowania kosztów uzyskania przychodów rozliczanych w podatkach dochodowych. Będzie musiał je pomniejszyć, gdy nie zapłaci dostawcy towaru lub wykonawcy usługi w ciągu 30 dni od upływu terminu płatności ustalonego przez strony. Przy terminie płatności dłuższym niż 60 dni korekta ma być dokonana z upływem 90 dni od zaliczenia nieuregulowanych kwot do kosztów.

Inne deregulacje

Przyjęta ustawa nie składa się wyłącznie z rozwiązań, ukierunkowanych na ograniczenie zatorów płatniczych. Zawiera też regulacje ułatwiające prowadzenie firm i znoszące bariery administracyjne. Wśród nich jest m.in. pakiet dotyczący leasingu, a w nim np. skrócenie minimalnego czasu trwania umowy leasingu nieruchomości z 10 do 5 lat czy ustalanie wartości przedmiotu ponownego leasingu według jego wartości rynkowej. Trzecia deregulacja znosi też uznaniowe podejście urzędników do podatników, którzy wnoszą o ograniczenie poboru zaliczek, gdy będą one niewspółmiernie wysokie w stosunku do podatku od dochodu przewidywanego w danym roku. Obecnie organ podatkowy może ograniczyć pobór zaliczek. Od przyszłego roku będzie musiał, jeśli podatnik uprawdopodobni swoje uzasadnienie. Zmiany będą w akcyzie, jak np. wprowadzenie prawa do odsetek od jej zwrotu po terminie. Wreszcie projekt zapowiada publikowanie przez ZUS, NFZ i KRUS wydawanych przez te instytucje interpretacji indywidualnych.

OKIEM EKSPERTA

Zachwiano pojęcie kosztów podatkowych

TOMASZ ROLEWICZ

starszy menedżer w Zespole Postępowań Podatkowych, Dział Prawno–Podatkowy PwC

Ogólne założenia i cele proponowanych rozwiązań można uznać za interesujące. Niemniej szczególnej uwagi wymagają konkretne, proponowane rozwiązania. Przykładowo, w podatkach dochodowych proponuje się uzależnić kwalifikację danego wydatku za koszt uzyskania przychodów na podstawie terminu płatności. Może to budzić wątpliwości już z punktu widzenia samej spójności regulacji w zakresie podatków dochodowych. Podstawowym kryterium uznawania wydatków za koszt podatkowy jest obiektywny i zrelatywizowany związek pomiędzy poniesionym kosztem a przychodem. Tymczasem, w świetle proponowanych rozwiązań, ten sam wydatek raz może być uznany za koszt — gdy jest zapłacony szybciej, albo może nie być uznany za koszt — gdy płacony jest później. Warto także mieć na względzie bardziej długofalowe skutki proponowanych rozwiązań. Może się pojawić pytanie: czy admininistracyjne regulowanie przyjmowanych w biznesie terminów płatności poprzez przepisy podatkowe jest kierunkiem, w którym chcielibyśmy podążać, nowelizując nasz system podatkowy.

OKIEM EKSPERTA

Wątpliwe osłabienie pozycji silniejszego

ANDRZEJ DĘBIEC

partner, kancelaria Hogan Lovells

Kierunek planowanych zmian, mający na celu zwiększenie płynności finansowej i łatwiejsze odzyskiwanie należności, należy uznać za dobry. Niemniej jednak proponowane rozwiązania nie są wolne od niedociągnięć legislacyjnych i wykazują pewien brak konsekwencji. Zachowanie obecnej konstrukcji w tzw. uldze na złe długi w VAT i skrócenie jedynie o 30 dni terminu niezbędnego do uprawdopodobnienia nieściągalności wierzytelności nie jest rozwiązaniem rewolucyjnym, gdyż w dalszym ciągu pozostawia uciążliwe obowiązki proceduralne. Wątpliwości budzi również 30-procentowa sankcja w przypadku braku dokonania korekty przez dłużnika. Wprowadzenie w podatkach dochodowych obowiązku skorygowania kosztów w ciągu 30 dni od upływu terminu płatności może doprowadzić do sytuacji, że strona silniejsza w transakcji będzie ustalała bardzo długie terminy płatności, co w żaden sposób nie przyspieszy otrzymania pieniędzy przez słabszy podmiot. I nie zmieni tego obowiązkowa korekta kosztów w przypadku braku zapłaty po upływie 90 dni od daty płatności, gdyż podatnik oczekujący na pieniądze i tak będzie musiał zapłacić podatek od należności, której faktycznie nie otrzymał. Kwestię zatorów płatniczych reguluje również projekt Klubu Parlamentarnego PO, którego założenia są bardziej kompleksowe i jednolite w zakresie podatków dochodowych i VAT, a także pozwalają na korektę rozliczeń w sposób mniej sformalizowany. Wydaje się, że zaproponowane zmiany w lepszym stopniu przyczynią się do likwidacji zatorów płatniczych w obrocie gospodarczym. Najlepszym rozwiązaniem byłoby włączenie poselskiego projektu do zmian deregulacyjnych i łączne opracowanie wspólnego rozwiązania.

OKIEM EKSPERTA

Zapomiano ulżyć wierzycielom

BARTOSZ MATUSIK

doradca podatkowy w DLA Piper Wiater

Korekta kosztów uzyskania przychodów po 30 dniach od upływu terminu płatności zmierza do wprowadzenia mechanizmu, który mobilizowałby podatników do regulowania zobowiązań handlowych. Mechanizm ten jednak nie przewiduje jakiejkolwiek ulgi dla podmiotu, który wystawił fakturę i tym samym powstał u niego przychód do opodatkowania. Sprzedający nadal będzie zobowiązany do zapłaty podatku dochodowego od kwoty należnej i nieotrzymanej, mimo że dłużnik wyłączył tę kwotę z kosztów uzyskania przychodów. Warto też zwrócić uwagę, że ich pomniejszenie przez nierzetelnego kontrahenta spowoduje zwiększenie jego zobowiązań podatkowych i dodatkowo utrudni mu regulowanie zobowiązań handlowych. Na wprowadzeniu proponowanego rozwiązania skorzysta głównie budżet państwa, a podmioty gospodarcze nie odniosą istotnych korzyści. W przypadku podmiotów, które są nierentowne i wykazują straty podatkowe, powyższy mechanizm nie będzie stanowił istotnego bodźca do zapłaty kontrahentom, ale wręcz przeciwnie. Jako narzędzie umożliwiające przesuwanie kosztów podatkowych do przyszłych okresów może stanowić zachętę do regulowania zobowiązań z opóźnieniem. Wydaje się, że rozwiązaniem, które rzeczywiście prowadziłoby do usuwania zatorów płatniczych oraz polepszenia sytuacji wierzyciela, byłoby wprowadzenie ulgi na złe długi na kształt takiej ulgi w VAT. Polegałaby ona na przyznaniu wierzycielowi prawa do pomniejszenia podatku od kwot, które nie zostały faktycznie otrzymane. Dopiero gdy wierzyciel skorzysta z ulgi, u dłużnika wystąpi obowiązek zmniejszenia kosztów podatkowych. Takie rozwiązanie będzie jednak obciążało budżet.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Rząd za pakietem przeciw zatorom