Rząd zajmie się bonem energetycznym

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2024-05-06 20:00

8,2 mld zł – tyle kosztować będzie dalsze wspieranie odbiorców energii, gazu i ciepła. Projektem zakładającym mrożenie cen i bony energetyczne zajmie się we wtorek rząd.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • co jest w najnowszym projekcie ustawy o bonie energetycznym
  • do jakiej kwoty wzrosną ceny dla gospodarstw domowych
  • kto może liczyć na bon
  • jakie zmiany w taryfach mają zostać wprowadzone
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Na posiedzeniu 7 maja rząd zajmie się projektem ustawy o bonie energetycznym przygotowanym przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska. Plan zakłada, że nowe przepisy z jednej strony przedłużą obowiązywanie zamrożonych cen energii (choć będą wyższe od obecnych), a z drugiej strony wprowadzą bon energetyczny dla najbardziej potrzebujących.

Wzrost z 412 do 500 zł

Najnowsza wersja projektu ustawy opublikowana została 2 maja. Jej filarem jest dalsze mrożenie cen energii, ponieważ, jak tłumaczy resort klimatu w projekcie, „odchodzenie od wsparcia odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła musi być realizowane w sposób stopniowy, uwzględniający przede wszystkim sytuację gospodarstw domowych”.

Obecnie w przypadku gospodarstw domowych cena maksymalna wynosi 412 zł netto za 1 MWh (czyli bez VAT i akcyzy). Mrożenie oznaczać będzie podwyższenie, ponieważ w drugim półroczu 2024 maksymalny poziom wyniesie 500 zł/MWh dla gospodarstw domowych. W przypadku samorządów, podmiotów użyteczności publicznej oraz małych i średnich firm cena się nie zmieni i pozostanie na poziomie 693 zł/MWh.

Bon złagodzi wzrost

Bon energetyczny wart 300-600 zł w zależności od liczby osób w gospodarstwie domowym otrzymają najbardziej potrzebujący. W projekcie przewidziano, że jednoosobowe gospodarstwo dostanie 300 zł wsparcia, dla 2-3-osobowego będzie to 400 zł, dla 4-5-osobowego - 500 zł, a 6-osobowego lub więcej - 600 zł. Dwa razy więcej dostaną natomiast osoby ogrzewające domy prądem.

Prawo do bonu będą mieć gospodarstwa, w których dochody nie przekraczają 2500 zł na osobę w jednoosobowym lub 1700 zł na osobę w gospodarstwie wieloosobowym. Jednocześnie wprowadzono zasadę „złotówka za złotówkę”, co oznacza, że w przypadku przekroczeniu kryterium dochodowego bon nadal będzie przyznawany, ale jego wartość będzie pomniejszana o kwotę tego przekroczenia.

Taryfy spadną?

Trzecim filarem są zmiany w obszarze dotyczącym taryf. Nowe przepisy nałożą na przedsiębiorstwa energetyczne (czyli sprzedawców energii) obowiązek zaproponowania prezesowi Urzędu Regulacji Energetyki do zatwierdzenia taryf na okres co najmniej do 31 grudnia 2025 r.

„Zakładanym efektem będzie obniżenie poziomu cen energii elektrycznej w taryfach dla gospodarstw domowych” – pisze resort klimatu.

W ocenie skutków regulacji napisano zaś, że „zakłada się, że w efekcie taryfa mogłaby ulec istotnemu obniżeniu z obecnego poziomu 739 zł/MWh do szacowanego poziomu poniżej 600 zł/MWh”.

Z projektu wynika, że nowy system mrożenia cen energii i wspierania potrzebujących będzie kosztował 8,2 mld zł. Wypłata bonu energetycznego powinna być zrealizowana w tym roku oraz na początku 2025 r.