Aż 600 mln zł przeznaczył rząd na wsparcie młodych ludzi w zakupie pierwszego mieszkania w ramach tzw. programu Mieszkania dla Młodych (MdM). Maksymalny limit pieniędzy, które mogą być wypłacone jako dofinansowanie do wkładu własnego w przyszłym roku, ma sięgnąć 715 mln zł i będzie rósł do 762 mln zł w 2018 r. Deweloperzy szacują jednak, że w 2014 r. nie uda się wydać zaplanowanych pieniędzy.
— Policzyliśmy mieszkania kwalifikujące się do programu w sześciu największych miastach Polski, gdzie znamy szczegółowe dane, i powiększyliśmy tę liczbę o 40 proc., na które jest szacowany rynek poza tymi miastami. Dodaliśmy pewien margines, spodziewając się, że niektórzy deweloperzy obniżą ceny najmniej atrakcyjnych mieszkań, by pasowały do limitu. Po przemnożeniu tej liczby przez średnią kwotę dofinansowania ze stycznia 2014 r., która wynosi około 21,4 tys. zł, dochodzimy do wniosku, że w 2014 r. Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) wyda maksymalnie 160-170 mln zł. Nie uwzględniliśmy w tych kalkulacjach tego, że część mieszkań kwalifikujących się do MdM kupią osoby, które nie mogą skorzystać z dofinansowania — mówi Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich (PZFD).
Obawy potwierdza Kazimierz Kirejczyk, prezes firmy doradczej REAS.
— Oferta mieszkań, które zostaną oddane do użytku w tym roku i spełniają wymagania MdM, jest już dość szczupła, bo one są już w sprzedażyod końca 2012 r. Program może jednak wesprzeć sprzedaż mieszkań z terminem oddania na 2015 r. — zauważa Kazimierz Kirejczyk.
W tym roku BGK ma możliwość przyjmowania wniosków o dopłaty na 50 proc. kwoty zabezpieczonej dla następnych lat. Jeśli w tym roku wyczerpie taki limit na 2015 r., musi wstrzymać przyjmowanie wniosków i wznowi ich przyjmowanie po 1 stycznia 2015 r. Jeśli w danym roku potencjalni nabywcy nie złożą wniosków na całą zabezpieczoną kwotę, pieniądze wracają do budżetu państwa.
— Dla zabezpieczenia interesu publicznego BGK wypłacapieniądze z puli zarezerwowanej na dany rok dopiero po wypłaceniu całego kredytu na rzecz dewelopera przez bank finansujący zakup mieszkania — mówi Anna Czyż, rzeczniczka BGK. Ostatnia rata kredytu jest wypłacana przez banki zazwyczaj w końcowym momencie transakcji: przy przekazaniu kluczy, odbiorze mieszkania czy podpisywaniu ostatecznego aktu notarialnego. Dlatego z tegorocznej puli programu MdM będą finansowane mieszkania, których budowa jest już zaawansowana.
— W Polsce nadal znaczna część mieszkań sprzedaje się w trakcie budowy. Dlatego chcemy zaproponować nowelizację ustawy, która albo dopuści przesuwanie niewykorzystanego budżetu na kolejne lata, albo pozwoli budżetować dofinansowanie już w momencie przyjmowania wniosku przez BGK — mówi Konrad Płochocki.
Na koniec lutego BGK wypłacił nabywcom mieszkań 2,18 proc. przeznaczonej na ten rok kwoty. W rozpatrywaniu były wnioski opiewające łącznie na 9,64 proc. tegorocznego budżetu, 1,33 proc. przyszłorocznego i 0,02 proc. limitu zaplanowanego na 2016 r.