Rząd zmieni program restrukturyzacji dla hut

Trepińska Maria, Jaźwińska Katarzyna
opublikowano: 2000-05-02 00:00

Rząd zmieni program restrukturyzacji dla hut

Inwestycje spadną o jedną trzecią, a zatrudnienie — prawie o połowę

RATUNEK W MOTORYZACJI: Huty wydawały dotychczas pieniądze na inwestycje w wydziały surowcowe, zamiast finansować poprawę sektorów przetwórczych. Dlatego też nie ma w Polsce produkcji na przykład na potrzeby przemysłu motoryzacyjnego — mówi Janusz Steinhoff, minister gospodarki. fot. Borys Skrzyński

W najbliższych tygodniach resort gospodarki przedstawi rządowi projekt nowelizacji programu restrukturyzacji hutnictwa, pochodzącego z czerwca 1998 r. Nowy plan zakłada zmniejszenie o jedną trzecią stalowych inwestycji z planowanych przez spółki do 2005 roku na 8,9 mln zł. Nie wyklucza się także mniejszej produkcji stali i hutniczych wyrobów.

Gliwicki Instytut Żelaza i Stali przygotował projekt nowelizacji programu restrukturyzacji stalowego sektora. Dokument trafił do Ministerstwa Gospodarki. W najbliższych tygodniach zajmie się nim również rząd.

Inwestycyjne cięcia

Projekt zakłada, że do 2001 roku w branży zakończą się procedury prywatyzacyjne. Nowy program nie wyklucza także sytuacji, kiedy huty inwestorów nie pozyskają. Wówczas resorty skarbów i gospodarki będą mogły wprowadzać inne rozwiązania, które pozwolą spółkom pozyskać środki na inwestycje. Jakie to mają być przedsięwzięcia, na razie nie wiadomo.

Nie należy jednak spodziewać się wówczas pełnej aprobaty dla programu Piotra Janeczka, prezesa Huty Sendzimira. Twierdzi on, że jeśli program prywatyzacji hut spali na panewce, kilka spółek należy skonsolidować z HTS, inne zamienić na jej oddziały. Część długów branży powinna trafić do specjalnej restrukturyzacyjnej spółki, dzięki czemu firmy odzyskają zdolność kredytową.

Nowelizacja zakłada natomiast sygnalizowaną przez Piotra Janeczka możliwość zmniejszenia stalowych inwestycji planowanych do 2005 r. Prezes Sendzimira uważa, że można ograniczyć je z planowanych przez huty (i obecny rządowy program, który jest sumą biznesplanów hut) 8,9 mld zł do około 6 mld zł. Nowy projekt przewiduje też, zdaniem Wiktora Łaszczyka, dyrektora Departamentu Restrukturyzacji w MG, redukcję inwestycji o jedną trzecią.

Zbyt duży potencjał

Projekt, podobnie jak obowiązujący program, zakłada, że inwestycje hut pójdą w kierunku wytwarzania wyrobów o wyższej wartości dodanej (m.in. blachy walcowane na gorąco i na zimno, np. dla motoryzacji, czy też szyny). Do tej pory szacowano, że za 3-4 lata huty będą wytwarzać rocznie 10,5 mln ton wyrobów gotowych, o 1,5 mln ton więcej niż obecnie. W projekcie natomiast wielkość ta jest traktowana jako maksymalna możliwa do wytworzenia. Nie wyklucza się jednak, że produkcja będzie niższa.

Podobna sytuacja dotyczy wytwarzania stali. W obowiązującym planie założono, że do 2005 roku huty ograniczą jej produkcję z 17,5 mln ton w 1992 roku do 12 mln ton. Tymczasem w 1999 roku huty wytworzyły zaledwie 8,8 mln ton stali. Nowelizacja traktuje więc wskaźnik podany w starym programie jako maksymalną wielkość i przewiduje produkcją niższą.

Większe zużycie

Autorzy projektu prognozują również większe niż w obowiązującym programie zużycie stali. Plan mówił o wzroście o 15-17 proc., nowelizacja zakłada zwiększenie o 20 proc. W ubiegłym roku jawne zużycie stali (produkcja minus eksport plus import) sięgnęło 6,2 mln ton.

Projekt zakłada też, że zatrudnienie w branży spadnie z obecnych 53 tys. osób do 30 tys. pracowników w 2005 roku.