Rządowe listy w zawieszeniu

opublikowano: 11-02-2015, 00:00

Prezes Urzędu Zamówień Publicznych uważa, że trzeba sprawdzić przetarg na obsługę rządowej korespondencji przegrany przez Pocztę Polską, a wygrany przez InPost

Listy w sprawie listów piszą kolejne osoby. W połowie grudnia InPost, prywatny operator pocztowy z grupy giełdowego Integera, wygrał przetarg na obsługę korespondencji ministerstw i urzędów centralnych, ogłoszony przez Centrum Usług Wspólnych (CUW), instytucję powołaną przez premiera w celu optymalizacji rządowych zakupów. Jedynym kryterium była cena — InPost zaoferował 33,3 mln zł, czyli o 7,5 proc. mniej niż dotychczas świadcząca te usługi Poczta Polska. Państwowy operator zaskarżył rozstrzygnięcie do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO), a ta skargę raz i drugi oddaliła. Teraz do gry włączył się prezes Urzędu Zamówień Publicznych (UZP), który na wniosek Poczty Polskiej… zaskarżył do sądu okręgowego oddalenie skargi przez KIO. Ale po kolei.

Dla kierowanej przez Jerzego Jóźkowiaka (fot. z lewej) Poczty Polskiej 
utrata kontraktu na obsługę ministerstw byłaby prestiżową porażką. 
Państwowy doręczyciel dał jednak gorszą cenowo ofertę od InPostu Rafała 
Brzoski i teraz musi wspierać się pomocą prawników. Ich argumentację 
wsparł właśnie Urząd Zamówień Publicznych.
Wyświetl galerię [1/3]

PRAWNICZE POTYCZKI:

Dla kierowanej przez Jerzego Jóźkowiaka (fot. z lewej) Poczty Polskiej utrata kontraktu na obsługę ministerstw byłaby prestiżową porażką. Państwowy doręczyciel dał jednak gorszą cenowo ofertę od InPostu Rafała Brzoski i teraz musi wspierać się pomocą prawników. Ich argumentację wsparł właśnie Urząd Zamówień Publicznych. Marek Wiśniewski

UZP kwestionuje

CUW po raz pierwszy rozpisało prestiżowy przetarg — obejmujący m.in. obsługę korespondencji resortu administracji i cyfryzacji, czyli nadzorcy właścicielskiego Poczty Polskiej oraz Urzędu Komunikacji Elektronicznej, rynkowego regulatora — w lipcu ubiegłego roku. Wymagał jednak więcej placówek pocztowych na terenie kraju, niż miał ktokolwiek, więc przetarg unieważniono. Po raz drugi ogłoszono go w połowie października, tym razem z łagodniejszymi wymogami.

Najkorzystniejszą ofertę złożył InPost. Poczta zaskarżyła to rozstrzygnięcie, kwestionując m.in. to, czy InPost rzeczywiście dysponuje działającymi placówkami pocztowymi w każdej ze wskazanych w ofercie miejscowości. Domagała się także ujawnienia utajnionego formularza cenowego. KIO skargę odrzuciła w połowie grudnia, ale kazała ujawnić formularz cenowy, co oznaczało, że przetargu nie trzeba było powtarzać, ale CUW ponownie musiało

Jedynym kryterium była cena — InPost zaoferował 33,3 mln zł, czyli o 7,5 proc. mniej niż dotychczas świadcząca te usługi Poczta Polska.

zbadać i ocenić oferty. Zrobiło to w kilka godzin po ogłoszeniu postanowienia KIO, ponownie wybierając InPost. Poczta zareagowała kolejną skargą, tym razem na treść formularza cenowego — i tę skargę KIO jednak odrzuciła na posiedzeniu 16 stycznia, uznając, że formularz cenowy powinien zostać zaskarżony już w pierwszym odwołaniu (choć w momencie składania go Poczta Polska treści formularza nie znała), a drugie złożono po ustawowym terminie.

Teraz prezes UZP skarży postanowienie KIO, bo uważa, że skargę Poczty Polskiej bezpodstawnie odrzucono ze względów proceduralnych, nie odnosząc się merytorycznie do jej treści. „Wymaganie od wykonawcy [Poczty Polskiej — red.], aby »domyślał się«, jaka może być treść utajnionego dokumentu (...), jest nieuprawnione i nie może zyskać aprobaty. Pogląd ten uznać należy za bardzo szkodliwy dla systemu zamówień publicznych”— głosi treść skargi prezesa UZP, do której dotarliśmy.

CUW weryfikuje

CUW tymczasem zajmuje się weryfikowaniem informacji, które w czasie procedury odwoławczej przedstawiła Poczta Polska. W oświadczeniu, zamieszczonym na swoich stronach, poinformowało, że sprawdzi szczegółowo, czy wszystkie placówki zgłoszone przez InPost rzeczywiście funkcjonują i zapewniają bezpieczne realizowanie kontraktu pocztowego.

„Do czasu zakończenia procedury weryfikacji oferty jednostki administracji państwowej objęte przedmiotową procedurą będą korzystały z usług pocztowych na dotychczasowych zasadach” — głosi oświadczenie CUW. Poczta Polska, która w związku z tym zamieszaniem nadal doręcza listy ministerstw i urzędów, nie składa broni.

— Podejmujemy wszystkie przewidziane prawem kroki, by udowodnić, że jedynie nasza oferta spełnia wymogi zamawiającego — mówi Piotr Bielarczyk, dyrektor zarządzający pionem prawnym Poczty Polskiej.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu