Inwestor, który kilka lat wcześniej kupił działkę przy ul. Dołowej, obok nowoczesnego budynku sądu rejonowego, negocjował z urzędem od 2013 roku. W końcu udało mi się przekonać urzędników do swojej wizji.

Języczkiem u wagi była zapewne obietnica stworzenia przez dewelopera przestrzeni do pracy dla 1,5 tys. osób. W zeszłym tygodniu miasto dało firmie Beoxelder zielone światło na budowę trzech, maksymalnie 10-piętrowych, biurowców.
- Mają w nich się znaleźć m.in. lokale do wynajmu dla firm oferujących e-usługi - informuje Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta miasta.
- To miasto dostosowało się do inwestora - dodaje.
Budowa biurowców była do tej pory blokowana przez miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który zakładał, że w bezpośrednim sąsiedztwie sądu mogą powstawać tylko budynki administracji publicznej. Definiował on również ich układ i architekturę.
Korektę w planie przegłosowano w ubiegły wtorek podczas posiedzenia rady miasta, radni przygotowywali się jednak do decyzji już od dawna.
- To bardzo cenna dla Rzeszowa inwestycja - mówił w lokalnej telewizji internetowej Witold Wawrener z rady miasta w kontekście obietnic dewelopera dotyczących stworzenia nowych miejsc pracy.
- W tym miejscu będą mogły powstać siedziby kancelarii prawniczych, siedziby firm, czy nawet outsourcing. Takie możliwości daje nowy plan - wymieniała Jolanta Kaźmierczyk, również radna.