Rzeszowski feniks

Jacek Konikowski
27-09-2007, 00:00

gieŁda Dzisiaj nietypowy debiut. Na parkiet wchodzi Resbud — spółka, która nie przeprowadziła oferty publicznej.

Mimo że firma istnieje od ponad 50 lat, zapewne nie każdy o niej słyszał. Powstała w czasach planów pięcioletnich oraz przodowników pracy socjalistycznej i o mały włos nie podzieliła ich losów. Gdyby do księgowych miała takie szczęście jak do majstrów, dzisiaj zapewne nie odrabiałaby błędów przeszłości, lecz podgryzała ówczesnego rywala, jakim był kielecki Exbud. Po prywatyzacji w 1994 r. i wejściu do grupy firm notowanych na Ceto nie udało się jej nabrać wiatru w żagle, a wręcz przeciwnie — znalazła się w bardzo trudnej sytuacji. Kiedy w 2003 r. jej akcjonariuszem został ABM Solid, który cztery lata później przejął kontrolny pakiet udziałów w firmie, podjęto zdecydowane działania restrukturyzacyjne. Dzięki nim w ostatnim okresie Resbud wreszcie zaczął płynąć pod pełnymi żaglami. Pytanie tylko, dokąd.

— Przed laty firma otarła się o bankructwo. Nie przynosiła zysków, nie miała przychodów na zadowalającym poziomie i znalazła się w upadłości — przyznaje Sławomir Duda, prezes zarządu Resbudu.

Straty sięgały w pewnym momencie od 7 do 10 mln rocznie.

— Nie zauważano zmian na rynku i nie dostosowano do nich działań firmy. Kiedy przechodziłem do Resbudu, nie nastawiałem się, że będzie landrynkowo. W firmach budowlanych irytuje mnie tradycyjne podejście typu: „najważniejsza jest robota”, a z resztą, czyli z zarządzaniem, jakoś to będzie. „Robota”, owszem, jest ważna, ale liczy się wynik finansowy. Każda firma pracuje, aby zwiększyć swoją wartość, a nie dla samego pracowania, a z tym w dawnym Resbudzie było krucho. No, ale w myśl zasady „co nas nie zabije, to nas wzmocni”, dawne doświadczenia są teraz naszym atutem — mówi Duda.

Dlatego nowy prezes stawia na nowoczesne podejście do zarządzania kontraktami, finansami i organizacją. Najważniejsze mają być wyniki finansowe. Ktoś pomyśli — no, tak, spadnie jakość. Spokojnie, firma stawia na jakość, już zdobyła dwa certyfikaty: ISO-9002 i ISO-9001:2000

Resbud z sukcesem przeprowadza restrukturyzację. Zakończył pierwszy etap mający na celu uporządkowanie sytuacji finansowej, z powodzeniem realizuje układ z wierzycielami, zawarty w marcu 2005 r. Dzięki temu jego zadłużenie objęte układem spadło o 40 proc. Firma spłaciła drobnych wierzycieli i 7 z 14 rat pozostałym. Ma jeszcze 7 rat po 550 tys. zł każda. Spłata wierzytelności potrwa do marca 2009 r. Na uregulowanie zadłużenia Resbud przeznacza pieniądze ze sprzedaży zbędnych nieruchomości. Wygląda na to, że wychodzi z dołka. Wskaźnik zadłużenia długoterminowego spadł z 24,7 proc. w 2004 r. do 14,1 proc. w 2005 r., a w 2006 r. zmniejszył się do 10,9 proc. W wychodzeniu z dołka ma dodatkowo pomóc Resbudowi obecność w grupie ABM Solid.

Nie tylko mieszkaniówka

Segment budownictwa mieszkaniowego daje Resbudowi ponad 50 proc. przychodów ze sprzedaży. W portfelu zamówień oprócz budynków mieszkalnych są również obiekty użyteczności publicznej, w tym sportowe, biurowe i handlowe, a także obiekty przemysłowe. Udział obiektów budownictwa przemysłowego w przychodach firmy w 2006 r. wynosił 32 proc., wobec 24,5 proc. rok wcześniej.

Podkarpacka firma najwięcej buduje na Mazowszu. W ostatnich latach rynek ten zapewnił jej ponad poło- wę przychodów. Drugie pod względem przychodów jest województwo podkarpackie. W zeszłym roku firma uzyskała na rodzimym rynku 24 proc. przychodów. W strategii rozwoju na lata 2007-10 zakłada, że do 2010 r. stanie się na Podkarpaciu, największą pod względem przychodów firmą budowlaną i jednocześnie jedną z trzech najbardziej rentownych firm tej branży w regionie.

— Jednocześnie zamierzamy kontynuować rozwój poza Podkarpaciem, rozszerzając działalność na kolejne województwa oraz zdobywając nowe kontrakty tam, gdzie już jesteśmy — zapowiada Duda.

Od zeszłego roku Resbud buduje również w województwach: dolnośląskim, małopolskim, lubelskim i wielkopolskim. Do 2009 r. zamierza stać się czołową jednostką biznesową i centrum kompetencyjnym Grupy ABM Solid w zakresie realizacji projektów ogólnobudowlanych, czyli budownictwa mieszkaniowego i użyteczności publicznej.

Cel na horyzoncie

Dokąd popłynie połatany okręt Resbudu? Na pewno ku inwestycjom z sektora użyteczności publicznej i inżynieryjnych. Firma skoncentruje się na podstawowej działalności, tj. realizacji projektów budowlanych. Drogą do wzrostu udziału w rynku i poprawy efektywności jest realizacja mniejszej liczby większych niż dotąd kontraktów, głównie jako generalny wykonawca. W tym roku zamierza zwiększyć przeciętną rentowności kontraktów do 5 proc. W kolejnych latach chce zwiększać efektywność, aby w 2010 r. osiągnąć rentowność kontraktów minimum 11 proc. Zakłada też powrót do działalności eksportowej, zaczynając od rynków Europy Wschodniej. W tym celu zamierza wykorzystać spółkę zależną Resbud-Ukraina. n

Przemiany w konkurencji

Exbud Skanska (do 2001 r. Exbud) jest podmiotem zależnym od Skanskiej. Spółka powstała w 1977 r. jako Przedsiębiorstwo Eksportu Budownictwa i Usług Technicznych. Na przełomie 1990 i 1991 r. przekształciło się w spółkę akcyjną. W 2000 r. firmę kupiła Skanska. Po restrukturyzacji w grupie pozostały podmioty niebudowlane oraz eksport usług.

Grupa budowlańców

Tarnowski ABM Solid jest grupą spółek budowlanych działających we wszystkich podstawowych segmentach branży budowlanej. Świadczy kompleksowe usługi pod klucz, począwszy od projektowania obiektu, a skończywszy na wykończeniu i uruchomieniu realizowanego obiektu. Firmą kieruje prezes Marek Pawlik. 24 lipca tego roku zadebiutowała ona na GPW. Grupę tworzą: ABM Solid , Resbud, ABM Invest i BIO Solid Początki firmy sięgają 1991 r., kiedy powstała spółka Exbud-20. Obecni menadżerowie w 1998 r. odkupili akcje firmy od Exbudu i odtąd prowadzi ona samodzielną działalność jako ABM Solid . Zbudowała m.in. kompleks produkcyjno-magazynowy dla Can-Packu, halę rozlewni piwa w Browarze Okocim, a także wiele obiektów mieszkaniowych.

Resbud w liczbach

57

lat Tak długo firma istnieje na rynku.

48,4

mln zł Tyle

wyniosły

przychody

firmy

w 2006 r.

4,2

mln zł Taki

zysk netto

osiągnęła

spółka

w 2006 r.

Ten, co z popiołów powstał

Feniks (gr. foinix, łac. phoe- nix) to mityczny ptak uznawany za symbol Słońca i wiecznego odradzania się życia. Wspominał o nim już Herodot, według którego ptak miał przybywać z Arabii

co 500 lat. Według innych

pisarzy był ptakiem indyjskim o purpurowo-ognistym

upierzeniu, który przebywał w powietrzu 500 lat, następnie przylatywał do Heliopolis w Egipcie, gdzie spalał się na ołtarzu świątyni na popiół. Następnego dnia odradzał się z popiołów, a trzeciego — zupełnie dorosły — pozdrowiwszy kapłana, odlatywał na kolejne 500 lat.

Owo greckie podanie prawdopodobnie wiąże się z upierzoną jak feniks świętą egipską czaplą — symbolem odradzającego się wschodzącego Słońca.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Konikowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Rzeszowski feniks