S&P grozi palcem, początek sesji pod kreską?

Krzysztof Zarychta, DM BDM
opublikowano: 06-12-2011, 08:40

Biorąc pod uwagę poranne spadające wartości kontraktów na zachodnioeuropejskie i amerykański indeksy należy spodziewać się dziś negatywnego rozpoczęcia sesji notowań ciągłych w Warszawie.

Wczorajsza sesja w pełni należała do byków. Wykres blue chipów ani razu nie zanurkował pod kreskę i na zamknięciu osiągnął poziom 39621.60 (1,22%).

Technicznie WIG20 w dalszym ciągu znajduje się w średnioterminowym trendzie bocznym (kanał 2452 pkt. – 2019 pkt.); najbliższe opory dla dalszych wzrostów należy wyróżnić na pułapach 2322 pkt. i 2379 pkt. Wsparcia dla spadków znajdują się na liniach 2265 pkt. i 2219 pkt.

Bardzo dobrze przez pierwszą część handlu w USA rodziły sobie główne indeksy. Później jednak Agencja Standard & Poor's ostrzegła sześć czołowych krajów strefy euro, że istnieje ryzyko obniżki ich ratingów w efekcie pogłębiających się ekonomicznych i politycznych problemów w Europie. W świetle tych informacji S&P może wkrótce ogłosić, że ratingi Niemiec, Francji, Holandii, Austrii, Finlandii i Luksemburga zostaną umieszczone na liście obserwacyjnej z nastawieniem negatywnym.

Może to oznaczać ryzyko obniżki ratingów w ciągu najbliższych 90 dni. W rezultacie na zamknięciu DJIA wzrósł o 0,65%, Nasdaq zyskał 1,10%, a S&P 500 wzrósł o 1,03 proc. i wyniósł na koniec dnia 1257,08 pkt. (wcześniej oscylował wokół 1266 pkt.).

Dziś na notowania wpływ będą mieć dane makro ze Strefy Euro. O 11.00 poznamy zrewidowane PKB za 3Q’11 (1,4% r/r). Później, bo o 12.00, na rynek napłyną zamówienia w przemyśle Niemiec za październik (0,7% m/m).

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Krzysztof Zarychta, DM BDM

Polecane