Na amerykańskich rynkach akcji przeważał w piątek popyt, ale jego prawdziwy atak nastąpił dopiero w ostatniej godzinie sesji, podczas której Dow Jones i S&P500 więcej niż podwoiły swój wzrost, a Nasdaq wygenerował całą dzienną zwyżkę. Możliwe, że wiąże się to ze zbliżającym się końcem kwartału. Utrzymujący się w piątek optymizm mogły tłumaczyć dane makro. Marcowy wskaźnik nastrojów konsumentów wzrósł najmocniej od 8 lat dzięki czekom, które Amerykanie otrzymali od państwa, a także postępowi w szczepieniach. Notowania banków poprawiła wiadomość, że Fed zniósł ograniczenia i pozwolił im wypłacać dywidendy. Wyraźny wzrost ceny ropy przełożył się na większy popyt na akcje spółek energii. Największym popytem cieszyły się jednak akcje spółek półprzewodnikowych. Z 10 najmocniej drożejących spółek z S&P500 połowa działa w tej branży.

Na zamknięciu drożało ponad 90 proc. spółek z S&P500. Z 11 głównych segmentów indeksu popyt przeważał w 10. Największym cieszyły się akcje spółek nieruchomości, materiałowych, IT (po 2,5 proc.), a także energii (2,6 proc.). Najgorzej na tle rynku wyglądały segmenty użyteczności publicznej (0,4 proc.) i usług telekomunikacyjnych (-0,3 proc.), w którym jednak telekomy drożały (0,8 proc.), a traciły media i rozrywka (-0,5 proc.).
Wzrosła wartość 27 z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones. Najmocniej rosły kursy Nike (3,4 proc.), Cisco Systems (4,1 proc.) i Intela (4,6 proc.). Po przeciwnej stronie tabeli znalazły się Walt Disney Co. (-0,5 proc.), Boeing (-0,9 proc.) i Goldman Sachs (-1,0 proc.).
Na Nasdaq zdrożało ponad 60 proc. z 3,6 tys. notowanych na tym rynku spółek. Wśród tych o największej kapitalizacji większość drożała. Od początku sesji inwestorzy kupowali przede wszystkim akcje spółek półprzewodnikowych, m.in. Intela (4,6 proc.), Texas Instruments (5,4 proc.) i Broadcom (4,4 proc.). W grupie FAANG najmocniej drożały akcje Facebooka (1,5 proc.), a jako jedyny taniał Alphabet (-0,4 proc.). Akcje Tesli (-3,4 proc.) taniały najmocniej wśród technologicznych blue chipów akurat w dniu kiedy Elon Musk zasugerował, że w niedługim czasie stanie się ona najwięcej wartą amerykańską spółką.