Sam Stovall z S&P Capital IQ poinformował, iż z badań wynika, że od 1945 r. 26 razy zdarzyło się, by zarówno w styczniu, jak i lutym S&P500 zyskiwał na wartości.
W każdym z tych 26. przypadków – co podkreśla Stovall – wskaźnik odnotował dodatnią stopę zwrotu w całym roku, przy średniej wzrośnie (wliczając stopę dywidendy) rzędu 24 proc. Tylko dwa razy spośród wspomnianych przypadków, wzrost okazał się jednocyfrowy. Tak było w 1987 i 2011 r.
Patrząc w przyszłość, jeśli mamy do czynienia z dobrym zachowaniem rynku w styczniu i lutym, historia wskazuje, że w marcu byki również „prężą muskuły”. Stovall wskazuje, że po dwumiesięcznym wzroście, S&P500 w marcu notuje średni zysk na poziomie 1,1 proc. i jest dodatni w 69-proc. przypadków.
Biorąc pod uwagę atrakcyjność branżową, w marcu mamy do czynienia zazwyczaj z powrotem do cyklicznych liderów. Historycznie lepiej od rynku zachowują się sektory: materiałowy, energetyczny, finansowy, przemysłowy i dóbr konsumpcyjnych (z wyższej półki).
Odnosząc się do tych prognoz, Stovall ostrzega jednak, że „… co prawda historia może sugerować rynek byka, jednak nie jest w stanie go zagwarantować”.