- To naprawdę przerażające, ale z jednej strony mamy ten potężny pakiet stymulacyjny, a z drugiej próbujemy uznać fakt, że globalna gospodarka jest teraz w gorszym stanie niż w 1974 czy 1982 roku – powiedział Grantham w wywiadzie dla magazynu Fortune.
W poniedziałek S&P500 spadł do poziomu 700 pkt. Na krótko w trakcie sesji zanotował nawet 699 pkt.
- Powiem tak. Jest szansa trzy do jednego, że zaliczymy nowe znaczące minima. Możemy spodziewać się wkrótce zejścia w okolce 600 pkt. i powinniśmy mieć nadzieję, że nie znajdzie się znacznie niżej – dodał znany inwestor.
Grantham wciąż uważa, że strategia "buy-and-hold” jest wciąż najlepsza. Ujawnił, że jego firma zaczęła stopniowo zwiększać inwestycje.
- Jeśli nie masz zaplanowane, kiedy zacząć inwestować, nigdy tego nie zrobisz – powiedział. – Kiedy rynek spada, to powoduje, że zaczyna się proces gromadzenia gotówki. Będziesz cierpiał na to, co nazwaliśmy w 74. „czasowym paraliżem” – dodał.
Grantham podkreślił, że prawie każdy, kto poniósł wielkie straty, późno wróci na rynek.
MD, moneynews.com