Nowy tydzień na giełdzie nowojorskiej rozpoczął się od pogłębienia korekty. Po godzinie poniedziałkowego handlu S&P500 traci 0,2 proc., sięgając w cenach zamknięcia najniższego poziomu od miesiąca. Dow Jones utrzymuje się na 0,1-procentowym minusie, a Nasdaq spada o 0,3 proc. Wobec braku ważniejszych danych makro w centrum uwagi inwestorów pozostają spekulacje, kiedy dojdzie do pierwszej podwyżki stóp Fedu oraz czy Grecja porozumie się z wierzycielami. Prawdopodobieństwo zaostrzenia polityki pieniężnej za oceanem nie później niż we wrześniu wynosi 53 proc., wynika z notowań na rynku instrumentów pochodnych.
- Inwestorzy chcą zobaczyć silniejszy wzrost, a jednocześnie zastanawiają się, kiedy Fed zacznie zaostrzać politykę. Tego drugiego należy spodziewać się nie wcześniej niż za trzy miesiące – powiedział w komentarzu dla Bloomberga Peter Dixon, ekonomista Commerzbanku.
W kwartale następującym bezpośrednio po rozpoczęciu cyklu podwyżek stóp za oceanem w ostatnich 12 przypadkach wskaźnik cena/zysk dla spółek z indeksu S&P500 spadał przeciętnie o 7,2 proc. Powtórzenie tego scenariusza byłoby wyjątkowo niekorzystne dla koniunktury na giełdzie nowojorskiej w sytuacji, w której w bieżącym roku prognozuje się wzrost zysków spółek należących do S&P500 o zaledwie 1,4 proc. Przecenę pogłębiają także indeksy europejskie. Na godzinę przed zamknięciem frankfurcki DAX spada o 0,9 proc., sięgając najniższego pułapu od lutego. Paryski CAC40 zniżkuje o 0,8 proc., a o połowę niższe straty notuje warszawski WIG.
