S&P500 z kolejnym rekordem

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2013-07-19 22:10

Gdyby nie końcówka, amerykańskie giełdy zakończyłyby tydzień dosyć słabo biorąc oddech po czwartkowym rekordzie indeksów.

 Przez niemal całą piątkową sesję przewaga leżała bowiem  po stronie obozu podażowego, który został zachęcony do działania przez rozczarowujące wyniki Google i Microsoftu.

Na szczęście na finiszu sesji doszło do uspokojenia nastrojów, a indeks S&P500, zyskując 0,16 proc. nie tylko jako jedyny z trzech głównych wskaźników odnotował dodatnią zmianę, ale i ustanowił kolejny rekord.

Przy braku istotnych danych makro uwaga inwestorów skoncentrowana była przede wszystkim na spółkach prezentujących rezultaty kwartalne.

Ze 103 spółek jakie zaprezentowały wyniki w indeksie S&P500, w przypadku 72 proc. z nich udało się przebić prognozy analityków odnośnie zysków. W odniesieniu do przychodów ze sprzedaży taka sztuka udała się 53 proc. emitentów.

Spośród 10 branż ze wspomnianego indeksu najmocniej rozczarowały dokonania spółek z sektora technologicznego. Tak stało się  m.in. w przypadku Google i Microsoftu.

Wycena „dziecka” Billa Gatesa zniżkowała momentami o ponad 12 proc. Słabe wyniki w dużej mierze to rezultat spadającego popytu na komputery, które działają pod systemem Windows.

Z kolei potentat rynku internetowego wypracował rezultaty z dolnych widełek przedziału oczekiwanego przez analityków. Spółce zaszkodził spadek średnich cen reklam mobilnych.

Sporym wzrostem kursu mogli cieszyć się posiadacze akcji General Electric. Spółka była najmocniejszą składową indeksu Dow Jones, grupującego największe amerykańskie blue chipy. Dzięki ogromnemu popytowi na silniki odrzutowe i wyposażenie do wierceń księga zamówień konglomeratu ustanowiła nowy rekord.