- Polska wygląda atrakcyjnie na tle innych państw regionu – powiedział Anton Hauser z Erste Asset Management, który kupił w ubiegłym tygodniu obligacje Polski z terminem wykupu w 2026 roku. - Fundamenty są OK i nie oczekujemy pogorszenia na froncie politycznym – dodał.

W ubiegłym tygodniu premia, jakiej inwestorzy żądali, aby posiadać raczej euroobligacje Polski z terminem wykupu w 2025 roku niż papiery Litwy z podobnym terminem zapadalności, wzrosła ponad dwukrotnie, nawet do 93 pkt bazowych.
Union Investment Privatfonds, który kupił obligacje Polski krótko przed obniżką ratingu uznał przecenę za okazję do zwiększenia swojego zaangażowania. 19 stycznia kupił dolarowe obligacje PKO BP z terminem wykupu we wrześniu 2022 roku, których rentowność wzrosła o 24 pkt bazowe w ciągu dwóch dni do 4,23 proc., najwyższego poziomu od kwietnia 2014 roku.
- To była bardzo rzadka okazja, kiedy relatywnie stabilny polski dług korporacyjny poszerzył się i dostarczył dobry poziom wejścia – skomentował Siergiej Dergaczew z UIP we Frankfurcie. - Nasze zaangażowanie jest długoterminowe. Polska wygląda bardzo solidnie, patrząc na gospodarkę – dodał.