Są jeszcze chętni na akcje Jukosu

Marek Druś
10-11-2004, 00:00

Kurs Jukosu wyraźnie wzrósł we wtorek po wypowiedzi Wiktora Gieraszczenki, szefa rady dyrektorów spółki, o możliwości sprzedaży jej akcji przez Grupę Menatep. To zakończyłoby kłopoty największego rosyjskiego eksportera ropy. Po otwarciu sesji na giełdzie RTS cena papierów Jukosu wzrosła o ponad 8 proc. Później popyt lekko osłabł, ale cena papierów nadal rosła około 4 proc.

Deklaracja Gieraszczenki padła na podatny grunt. W poniedziałek pojawiła się informacja, że Konstantin Kagałowski, mieszkający w Londynie były menedżer Jukosu, jest gotów odkupić udziały koncernu od jego największego akcjonariusza, Grupy Menatep. Ma ona 61 proc. akcji Jukosu. Wartość pakietu to obecnie 4 mld USD. Kagałowski zapowiedział, że jest także gotów spłacić zaległości podatkowe spółki. We wtorek chęć sprzedaży 44 proc. akcji Jukosu zgłosił tymczasem po raz kolejny Michaił Chodorkowski, były prezes spółki.  

Część inwestorów uwierzyła, że koncern może jeszcze uniknąć bankructwa. Analitycy są przekonani, że Kreml będzie chciał jednak sprzedać główny oddział wydobywczy Jukosu i pokryć w ten sposób jego zaległości podatkowe.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Są jeszcze chętni na akcje Jukosu