Są nadzieje na budowę bloku w Ostrołęce

Magda Graniszewska
opublikowano: 08-04-2018, 22:00

Rafako, które złożyło ofertę o 3 mld zł droższą od zwycięskiej, nadal ma nadzieję na kontrakt na budowę bloku.

Rafako, które w konsorcjum z Polimeksem-Mostostalem przegrało rywalizację o wielomiliardowy kontrakt na budowę bloku węglowego w Ostrołęce, nie traci nadziei. — Cały czas jesteśmy w grze, bo umowa z wykonawcą nie została jeszcze podpisana. Nasza oferta jest dobrze skalkulowana i zawiera wszystkie elementy zawarte w specyfikacji zamówienia — zadeklarowała w piątek Agnieszka Wasilewska-Semail, prezes Rafako.

O tym, że oferta tego konsorcjum jest dobrze skalkulowana, mówił wielokrotnie również Antoni Józwowicz, były już prezes Polimeksu. W zeszłym tygodniu podał się do dymisji. Nowy blok węglowy w Ostrołęce, o mocy 1000 MW, chcą budować Energa i Enea, dwie państwowe firmy energetyczne. Najniższą ofertę, o wartości 4,849 mld zł brutto, złożyła chińska firma China Power Engineering. Najwyższą konsorcjum Polimeksu i Rafako — jej wartość wyniosła 9,591 mld zł. Konsorcjum GE i Alstomu, którego oferta została w zeszłym tygodniu wybrana, zaoferowało cenę 6,023 mld zł. Chińska oferta została zdyskwalifikowana ze względu na niezgodność ze specyfikacją. Zapytaliśmy China Power Engineering, czy zamierzają się odwołać od decyzji. Czekamy na odpowiedź. Rafako też nie mówi na razie o ewentualnym odwołaniu.

— Dopiero otrzymaliśmy dokumentację i teraz ją analizujemy. Trwają spotkania w ramach konsorcjum — mówi Agnieszka Wasilewska-Semail.

Gdyby Rafako i Polimex zdecydowały się na odwołanie, wystąpiłyby przeciw dwóm akcjonariuszom Polimeksu. Energa i Enea (podobnie jak państwowa PGE i PGNiG Termika) wzięły w zeszłym roku udział w dokapitalizowaniu Polimeksu i zostały jego akcjonariuszami. Niepowodzenie w przetargu na Ostrołękę nie jest jednak, zdaniem zarządu Rafako, powodem do obaw.

— Rafako i tak nie opierało strategii na projekcie w Ostrołęce, który miał być wydarzeniem jednorazowym, taką wisienką na torcie — podkreśla Agnieszka Wasilewska-Semail.

Firma jest aktywna na rynkach zagranicznych, pozyskuje coraz więcej zleceń z sektora gazowego, np. od Gaz-Systemu, wiąże też nadzieje m.in. z modernizacją elektrociepłowni. Poza tym już od miesięcy mnożą się wątpliwości co do tego, czy blok w Ostrołęce w ogóle powstanie. Krzysztof Tchórzewski, minister energii, zapewnia, że tak. Zagrożeniem jest jednak planowane wprowadzenie tzw. pakietu zimowego, czyli nowych reguł energetycznych dla Unii Europejskiej. Zamysł zakłada wykluczenie elektrowni węglowych z publicznego systemu wsparcia. Jeśli Energa i Enea zdążą z ostateczną decyzją inwestycyjną przed wejściem pakietu zimowego w życie, wsparcie będzie. Jeśli nie zdążą, budowa może się okazać nieracjonalna.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magda Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Są nadzieje na budowę bloku w Ostrołęce