Osiem ofert wpłynęło w przetargu na dostawę komputerów dla sądów. Dzięki specyfikacji największe szanse
ma Emax z Dellem.
Trzecia cenowo oferta powinna wystarczyć Emaxowi z Dellem do zwycięstwa w przetargu na dostawę komputerów dla sądów. Ministerstwo Sprawiedliwości (MS) dostało w środę osiem ofert od integratorów. Najniższe ceny zaproponowali Bull z DTK i Comarch z Action, ale raczej przegrają z Emaxem, gdyż otrzymają mniej punktów w ocenie technicznej. Ta ocena stała się powodem kontrowersji ujawnionych w środę przez „PB”. Resort sprawiedliwości tak skonstruował ocenę techniczną, że oferenci zarzucili mu stronniczość i preferowanie jednego z producentów — amerykańskiego Della. Na domiar złego w części dokumentacji przesłanej do oferentów znalazła się informacja, że została ona stworzona w… firmie Dell. Odpowiedzialny za to pracownik stwierdził, że prawdopodobnie korzystał z szablonów Della i dlatego ślad tej firmy pozostał w specyfikacji, ale zapewniał, że jest ona uczciwa. Innego zdania są konkurenci Della, których oburza fakt, że resort przedkłada wymiary obudowy i nieistotne parametry nad cenę.
— Trzeba jednak przyznać, że Dell zaproponował bardzo niskie ceny. Spodziewaliśmy się wyższych ofert. Nie zmienia to faktu, że takie kontrowersje w resorcie sprawiedliwości nie powinny się zdarzyć — powiedział nam jeden z oferentów.
Poza Bullem, Comarchem i Emaxem oferty złożyły firmy: Qumak, Siemens, Biatel i Decsoft, proponując prawdopodobnie sprzęt HP, Fujitsu Siemens, być może IBM lub Optimusa. Ze względu na wyższe ceny nie mają raczej szans na zwycięstwo.
Resort sprawiedliwości nie udzielił nam wyjaśnień na temat kontrowersji w tym przetargu.