Unijna misja, która prześwietlała problemy w handlu z Rosją, nie powinna mieć do nas większych zastrzeżeń.
Do rozmów między Polską a Rosją w sprawie blokady na mięso wkroczyła Bruksela. Pod koniec czerwca czterech przedstawicieli Komisji Europejskiej badało dokumenty wystawiane przez polską weterynarię, powody wprowadzenia przez Rosję zakazu eksportu, a także ustalało stan rozmów na linii Warszawa — Moskwa. Brukselę interesowały procedury, jakim podlegała polska wysyłka do Rosji po podpisaniu porozumienia między Komisją Europejską a Moskwą 2 września 2004 r.
— Wstępnie możemy powiedzieć, że doszukano się pewnych błędów z oznakowaniem produktu, szczególnie w chłodni, jednak nie ma to bezpośredniego związku z eksportem do Rosji. Dobrze oceniono system dystrybucji świadectw zdrowia, co oznacza, że dokumenty są pod nadzorem i żaden nie poświadczy nielegalnego towaru — mówi Krzysztof Jażdżewski, główny lekarz weterynarii.
Dodaje, że podczas unijnej kontroli dostrzeżono też pewne problemy z tranzytem przez Polskę produktów z tzw. krajów trzecich (spoza Unii), ale sprawa ta nie dotyczyła Rosji.
— Nie zawsze służby celne odmawiają odprawy na tych przejściach, które nie mają kontroli weterynaryjnej. Teraz zaczniemy to bezwzględnie egzekwować — zapowiada Krzysztof Jażdżewski.
Jego zdaniem wszystkie uchybienia nie mają bezpośredniego związku z eksportem do Federacji Rosyjskiej. Według zapowiedzi unijnych urzędników, raport z misji powinien trafić do Warszawy już w tym tygodniu.
— Do rozwiązania pozostały dwa największe problemy: wyznaczenie przejść granicznych, przez które odbywałby się eksport, oraz kontrola wszystkich towarów unijnych. Oba te problemy musi rozwiązać Komisja Europejska. My ze swej strony dopełniliśmy wszystkiego. Dziś do Moskwy powinno trafić nowe, uściślone porozumienie, jakie podpisaliśmy z polskimi władzami celnymi, które dotyczy kontroli naszych produktów — wyjaśnia Krzysztof Jażdżewski.
Przypomnijmy, że 3 listopada 2005 r. krajowe służby weterynaryjne otrzymały z Rosji plik dokumentów wywozowych, co do których istniało podejrzenie, że zostały sfałszowane. 10 listopada Rosja wprowadziła zakaz importu mięsa z Polski, a 14 także produkcji roślinnej. Do tego czasu z możliwości eksportu do Rosji korzystało 19 firm mięsa czerwonego (spośród 75 kontrolowanych) i 14 — mięsa białego.