Sąd Najwyższy zajmie się schedą po Univeralu

Dawid Tokarz
opublikowano: 26-03-2007, 00:00

Batalia o budynek wróciła do sądu apelacyjnego. Na jej efekty z niecierpliwością czeka PZU Życie i... Grzegorz Wieczerzak.

Werdykt może zmienić sytuację głównych oskarżonych

Batalia o budynek wróciła do sądu apelacyjnego. Na jej efekty z niecierpliwością czeka PZU Życie i... Grzegorz Wieczerzak.

Sąd Najwyższy (SN) zajął się sprawą świetnie zlokalizowanego (bo w samym sercu stolicy) warszawskiego biurowca, należącego niegdyś do giełdowego Universalu, a słynnego dzięki tzw. aferze Wieczerzaka.

Jak to z budynkiem było

Przypomnijmy: 25 marca 1999 r. Universal za 60 mln zł sprzedał go krakowskiej firmie Code, a ta — już za 84 mln zł — też krakowskiemu Metro-Projektowi. Obie spółki sfinansowały zakup pożyczkami od Grzegorza Wieczerzaka, ówczesnego szefa PZU Życie.

Tak on, jak i Marek G. (prezes Code) oraz Andrzej G. (szef Metro-Projektu), są dziś podejrzanymi, a wspomniane spółki — bankrutami. Metro-Projekt upadł w listopadzie 2002 r., Code — w marcu 2003 r., zaś Universal — w maju 2003 r.

Syndyk Metro-Projektu zarządza biurowcem, ale nie może go sprzedać. Powód? W październiku 2004 r. sąd unieważnił umowę z marca 1999 r. między Universalem a Code, stwierdzając, że budynek stanowił nieruchomość fabryczną i władze giełdowej spółki mogły go sprzedać jedynie za zgodą walnego zgromadzenia akcjonariuszy.

W marcu 2006 r. sąd apelacyjny zmienił werdykt, uznając że transakcja jest jednak ważna. Teraz Sąd Najwyższy uchylił ten wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia.

Wielcy wygrani

Jeśli sąd apelacyjny uzna argumenty SN i uzna, że umowa Universal-Code jest jednak nieważna, biurowiec wróci do masy upadłości tej spółki. W tej sytuacji syndyk Code domagałby się zwrotu 60 mln zł od syndyka Universalu. A do syndyka Code zgłosiłby się syndyk Metro-Projektu z wierzytelnością 84 mln zł.

Na tym scenariuszu najbardziej skorzystaliby wierzyciele Universalu (m. in. Pekao SA, Jelfa, BGŻ, BRE Bank, Kredyt Bank). Beneficjentami mogliby też zostać wierzyciele Code, z których najwięksi to Totalizator Sportowy i Deutsche Bank PBC.

Największymi przegranymi byliby za to PZU Życie (jedyny wierzyciel Metro-Projektu nie dostałby nic!) oraz Grzegorz Wieczerzak, który — przekonując, że jest niewinny — powoływał się na to, że pożyczki, których udzielał, były zabezpieczone hipoteką na biurowcu Universalu. Unieważnienie umowy Universal - Code, mogłoby wytrącić mu ten istotny argument z rąk. I włożyć atut w ręce organów ścigania, wciąż prowadzących śledztwo w jego sprawie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu