Sąd Rejonowy w Lublinie odroczył do 5 marca 2002 r. ogłoszenie orzeczenia w sprawie upadłości Zamojskich Fabryk Mebli, notowanych na CeTO. Rada nadzorcza i zarząd ZFM liczą, że wniosek zostanie odrzucony, a firma nie upadnie. Niedawno menedżment fabryki przedstawił jednemu z banków propozycję restrukturyzacji zadłużenia. Do dziś nie otrzymał od niego odpowiedzi. Ten fakt mógł być przyczyną odroczenia ogłoszenia orzeczenia sądu.
— Nie znamy stanowiska banku. Odpowiedzi na nasze pismo spodziewamy się w tym tygodniu. Nie mogę ujawnić, z którym bankiem próbujemy dojść do porozumienia — mówi Tadeusz Piela, członek RN ZFM.
Obecne zadłużenie zamojskiego przedsiębiorstwa wynosi 17 mln zł, w tym wobec banków 11 mln zł. Mimo to członek rady nadzorczej optymistycznie patrzy w przyszłość.
— Możemy sobie poradzić z zadłużeniem firmy. ZFM ma takie zasoby majątkowe, dzięki którym może pozyskać płynne środki finansowe. W przypadku, gdy dojdzie do restrukturyzacji zadłużenia, ZFM będzą w stanie spłacić dług w ciągu kilku lat — twierdzi Tadeusz Piela.
Kilka miesięcy temu ZFM miały szansę pozyskać inwestora. Jednak potencjalny partner, którego nazwy nie ujawniono, zrezygnował z projektu.
— Myślę, że nadal mamy szansę na inwestora. Może go przyciągnąć niska cena walorów — mówi Tadeusz Piela.
Według nieoficjalnych informacji, akcjonariusze gotowi są sprzedać nawet 50 proc. walorów.